Pomysł Na Biznes: wywiad z Magdą założycielką Mró Soutache

mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Soutache to technika haftu, którą można wyczarować piękną biżuterię. Mistrzynią tej techniki zdecydowanie jest Magda — założycielka marki Mró Soutache. Prywatnie artystyczna dusza oraz konsekwentna w spełnianiu marzeń optymistka. Patrząc na cudeńka, które wykonuje — jestem pełna podziwu, bo stworzenie takich małych arcydzieł jest z pewnością ogromnie trudne. Aby dowiedzieć się jednak nieco więcej, uchylić wam trochę tajemnic tej efektownej sztuki i przedstawić Wam niezwykle zdolną i ciekawą osobę przygotowałam dla Was wywiad, w którym Magdalena Różyło opowie Wam skąd jej pomysł na własny biznes.

Gdzie po raz pierwszy zetknęłaś się z haftem soutache ?

Jak to zwykle bywa w takich przypadkach w Internecie. Tam zobaczyłam pierwszy raz kolczyki wykonane tą metodą i zapałałam do nich ogromną miłością. Niestety były poza moim zasięgiem finansowym. Kupiłam zatem dwie pary kolczyków wykonane przez nasze polskie artystki i po wnikliwym oglądnięciu cudeniek urodziło mi się w głowie pytanie — czemu nie wykonać takich kolczyków samodzielnie ? Tworzyłam wcześniej rękodzieło na swoje potrzeby — również kolczyki. Miałam zatem część potrzebnych do produkcji półfabrykatów. Trochę poszperałam w Internecie, odwiedziłam lokalne sklepiki z koralikami i powoli zaczęłam…

Zatem od jak dawna zajmujesz się tą techniką?

To już ponad 6 lat. Od 4 lat zajmuję się tym — można powiedzieć profesjonalnie.

zdj 1 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

Co spowodowało, że tworzenie biżuterii stało się czymś więcej niż hobby?

Uważam, że w życiu zawsze trzeba mieć marzenia. Moje się spełniają, bo bardzo w nie wierzę.
Pewnego dnia stanęłam przed życiową decyzją o wyjeździe z Polski. Nie w celach zarobkowych tylko za głosem serca. Zostawiłam wtedy moją pracę, z której i tak nie do końca byłam zadowolona. Zawsze marzyłam o tym, by robić to, co kocham. Miałam już wtedy dużo ofert zakupu mojej biżuterii. Sprzedawałam z małymi sukcesami w galeriach z rękodziełem. Za namową mojej drugiej połówki, mocno stąpającej po ziemi założyłam działalność. Umożliwiło mi to rozwinięcie skrzydeł. Mieszkałam za granicą w pięknej Norwegii, o której też wiele razy marzyłam. Miałam bardzo dużo czasu, by poświęcić się mojej pasji i ją rozwijać. Działalność jednak założyłam w Polsce, gdyż to z Polską wiązałam i wiąże swoją przyszłość. Los sprawił, że wróciłam do Polski, co w sumie ułatwiło mi prowadzenie działalności i tworzenie. Pamiętam, jak często niezadowolona z mojej byłej pracy marzyłam o tym, by robić w życiu to, co kocham. By właśnie to było moim źródłem utrzymania. Kolejne marzenie się spełniło. Warto marzyć :)

Jak w kilku słowach można przybliżyć komuś, kto nie wie czym jest soutache, na czym polega ten rodzaj haftu?

Haft sutasz to takie małe czary-mary ze sznureczków, różnych koraliczków, kryształków, kamieni półszlachetnych i mnóstwa cierpliwości :) Wszystko to zszyte jest zaś igłą z nitką.

Czy każdy może nauczyć się tej techniki, czy potrzeba specjalnych zdolności?

Hmm… to trudne pytanie. Ja zawsze się śmieje, że każdy też może położyć kafelki, gotować, malować, czy tworzyć meble. Każdy, kto czegoś chce, może wszystko. Nie każdy jednak będzie pięknie kafelkował, czy świetnie gotował. Znam osoby, które próbowały, ale to nie dla nich. Trzeba mieć trochę zdolności manualnych i cierpliwości. Polecam spróbować, to daje wiele satysfakcji.

zdj 2 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

A czy masz jakichś ”uczniów”, którym przekazujesz swoją wiedzę?

Nie, nie jestem niestety dobrą nauczycielką ;)

Tworząc swoją biżuterię — najpierw projektujesz wzór czy patrząc na sznurki, wymyślasz co z nich zrobić?

Zdecydowanie to drugie. Bardzo często w moim twórczym bałaganie jest metoda. Wystarczy, że kilka sznurków, które leżą koło siebie, tworzy ciekawe połączenie kolorystyczne. Wiele moich prac tak powstało. Tworzę również w moich ulubionych kolorach. Czasami wracam również do moich starych prac i trochę je zmieniam.

Czy jest coś poza wyobraźnią, co ogranicza Cię w tworzeniu biżuterii ? Skąd czerpiesz pomysły?

Jedyna co mnie ogranicza to czas :) Pomysły przychodzą same.

zdj 3 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

Czy masz swoje ulubione wzory i kolory ?

Moje ulubione kolory to czerwień, na pierwszym miejscu, następnie zieleń i granat. Dużo kolorów łączę ze złotem lub srebrem. Kocham tęczowe zestawienie oraz kontrasty kolorystyczne. Wszystko musi być mocno nasycone kolorem. Moim ulubiony wzór to duże naszyjniki, które nazwałam Bajkowcami. Są przepełnione kolorem i formą. Uwielbiam je tworzyć. Jedna z moich klientek mówi, że jej naszyjnik jest dla niej amuletem. Zakłada go, wtedy gdy ma słabszy dzień albo wtedy, gdy potrzebuje trochę szczęścia :)

Jesteś niezwykle barwną osobą. Patrząc na Twoje zdjęcia widać, że nosisz kolorową biżuterię. Tworzysz ją specjalnie dla siebie?

Kiedyś głównie dla siebie, ponieważ od zawsze kochałam dużą biżuterię. Z czasem jednak coraz mniej. Lubię "zabłysnąć" na większe wyjście, wtedy projektuję dla siebie coś ekstra. Lubię też od czasu do czasu założyć swojego Bajkowca, którego mam już 5 lat. Wiele razy słyszałam, że to dziwne, że nie noszę sutaszowej biżuterii, choć ją tworzę. Jest takie przysłowie, “Szewc bez butów chodzi “ ;)

Wielbicielki biżuterii mogą zamówić u Ciebie coś niepowtarzalnego , czy zaskoczyło Cię kiedyś jakieś zamówienie?

W zasadzie nie, ale pamiętam dwa zamówienia. Jedno od klientki ze Stanów, która uwielbia duże formy. Zamówiła więc bransoletkę z księżycem i słońcem oraz naszyjnik z rafą koralową. Pamiętam też klientkę, z resztą niezwykle miłą i kochająca kolory tak jak ja. Zamówiła u mnie na ślub biżuterię z pomponami, piórkami i chwostami — bardzo na bogato :)

zdj 4 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

Kiedy tworzysz to raczej w ciszy czy np. wolisz słuchać muzyki?

Rzadko w ciszy. Mam dar podzielności uwagi. Oglądam, słucham i dziergam. Bardzo dużo oglądam filmów na Youtube, seriali, słucham też dużo muzyki głównie z lat 80.

A jakie są inne Twoje pasje?

Jestem zodiakalnym baranem. Mam w sobie wiele energii, zapału i ciągle ciągnie mnie do czegoś nowego. Kocham fotografię. To moja druga życiowa pasja. Jest ona ze mną dłużej niż sutasz. Niestety z uwagi na brak czasu nie poświęcam jej tyle czasu, ile powinnam. Często bardzo nad tym ubolewam. Łączę jednak fotografię z sutaszem, ponieważ by ją pokazać światu, muszę ją sfotografować. Od czasu do czasu, przychodzą do mnie moje ukochane modelki i powstają portrety z moją biżuterią. Od czasu do czasu fotografuję też na zamówienie. Uwielbiam fotografować kobiety. Kolorowo, kwieciście i romantycznie. Kolejna pasja to rower, od zawsze. Mam ich kilka i choć jestem kierowcą, to za kółkiem siadam rzadko. Nie mam absolutnie żadnej przyjemności z jazdy samochodem po Wrocławiu (bo tu mieszkam). Za to rower jest dla mnie jak skrzydła. Uwielbiam stylowe rowery. Mam starego ukochanego Uniona, białego stylowego Batavusa, granatową Gazelę, którą zresztą podarowałam przyszłemu teściowi (też zapalonemu rowerzyście) oraz rower trekkingowy. Prawdziwa stajnia rumaków. Bardzo lubię też biegać. Od ponad dwóch lat (choć ostatnio troszkę mniej systematycznie) biegam. W moim przypadku bieganie to nie tylko sport. Mnie bieganie pozwala zachować równowagę psychiczną, to forma medytacji i oczyszczenia ze złych emocji. Kocham też zwierzaki. Mam dwa koty i psa. Są źródłem nieustającej radości i zaskoczeń. Ciągnie mnie jeszcze do kilku pasji, ale niestety doba ma tylko 24 godziny ;)

Skądś to znam :) Też jestem zodiakalnym baranem. Gdybyś zatem nie zajmowała się wyrobem biżuterii, byłabyś fotografem?

Tak! Uwielbiam to. Wtedy z pewnością poświęciłabym się bez reszty fotografii.

zdj 5 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

A pamiętasz, kto kupił od Ciebie pierwszą rzecz?

Oczywiście. Moje fantastyczne koleżanki z pracy. Pamiętam, jak pierwszy raz założyłam moje kolczyki. Dziergałam je 5 godzin. Były małe, brzydkie, krzywe. Niemiłosiernie wymęczone :) Byłam z nich jednak ogromnie dumna, potem założyłam następne i jeszcze kolejne, co nie uszło uwadze moich koleżanek. Bardzo szybko popłynęły zamówienia, potem kolejne, kolejne...

Mró Soutache to nie tylko biżuteria, to także buty — skąd ten pomysł?

Swego czasu po Internecie zaczęły krążyć zdjęcia uroczych sandałków z ozdobami. Nikt chyba jeszcze wtedy w Polsce takich nie oferował, więc postanowiłam zrobić coś swojego, z Polskich materiałów. Zamówiłam od kilku sprzedawców sandałki i zrobiłam na próbę. Co najzabawniejsze sprzedawałam głównie na zagranicę.
Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Powstała też biżuteria z pomponami i chwostami, która nadal cieszy się dużym powodzeniem. Powstają też ozdoby świąteczne typu wianki adwentowe. Muszę tu też nadmienić, że przy powstawaniu sandałów i biżuterii czynnie bierze udział mój zdolny tato. Wszystkie pompony i chwosty wychodzą spod jego rąk. Zawsze wiedziałam, że po mojej mamie odziedziczyłam zmysł plastyczny a zdolności manualne po moim tacie. Mój tato to typowa złota rączka i bardzo zdolny rękodzielnik.

Wspominałaś o zamówieniu złożonym przez Pannę Młodą. Jak oceniasz — dla jakich Panien Młodych tego typu biżuteria jest idealnym dodatkiem?

Biżuteria soutache do minimalistycznych nie należy, jest za to zjawiskowa. Czasami wystarczy prosta sukienka, a biżuteria robi swoje. Polecam wszystkim pannom młodym i nie tylko, które zastanawiały się nad tą biżuterią, ale nie są do końca pewne — przymierzyć. Sutasz na zdjęciach nie oddaje tego, jaki jest w rzeczywistości. Czasami nawet malutkie kolczyki sutaszowe, robią duże wrażenie. Biżuteria może być biała, kremowa, ale też kolorowa, o czym wielokrotnie przekonały mnie moje klientki.

zdj 6 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

A skąd pomysły na nazwy kolekcji?

Nazwy dobieram w zależności od formy, koloru i stylu. Na przykład kolekcji biżuterii w stylu flamenco nadaję piękne hiszpańskie imiona. Bardzo dużo kolekcji ma imiona. Czasami nadaję też nazwy od miejsc, z którymi dana praca mi się kojarzy, na przykład sandałki Santorini :)

Co jest najtrudniejsze, a co najłatwiejsze w Twojej pracy?

Najtrudniejsze ? Dla mnie tylko brak czasu z uwagi na wiele obowiązków. Nie tylko związanych z prowadzeniem działalności, ale również życiowych. Czas jest w tej pasji najważniejszy. Najłatwiejszym jest natomiast to, że kocham to, co robię i sprawia mi to wiele powodów do zadowolenia. Nie potrafiłabym teraz wrócić do pracy na etacie za biurkiem.

zdj 7 mró soutache jak zrobić biżuterię techniką soutache kolczyki biżuteria na wesele ślub pompony tęczowa kolorowa polska firma wyrób biżuterii ręczna biżuteria handmade sandały z pomponami wywiad pomysł biznes

Czego możemy Ci zatem życzyć na kolejne lata działalności?

Tylko jednego, zdrowia :) Choć nie narzekam na moje, to wiem, jak jest ważne. Wszystkie inne rzeczy przyjdą same przy odrobinie wytrwałości i konsekwencji w działaniu :)

Mró i jej cudowną biżuterię znajdziecie:

9 nowości kosmetycznych, które polubiłam

0 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Bardzo lubię nowości kosmetyczne, nie testuję ich jednak bardzo często. Moją kosmetyczkę staram opierać się na produktach zaufanych, jednak od czasu do czasu w moje ręce wpadają rzeczy kompletnie nowe i nieznane. Jedne okazują się produktami godnymi uwagi inne to totalne buble. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam rzeczy, które moim zdaniem warto postawić na swojej półce w łazience. Oto 9 nowości, które polubiłam i które chętnie kupiłabym ponownie. Wszystkie dostępne są w większości drogerii stacjonarnych - ja nabyłam je natomiast za pośrednictwem drogerii Jasmin.

IVY- HOT EYES STEAM 

Pracując przed komputerem, moje oczy są często zmęczone. Z pomocą przychodzi mi wtedy rozgrzewająca maska na oczy. Szybka w działaniu, utrzymana w dziewczęcym design'e w kilka minut przynosi ulgę i relaksuje oczy. Miły ciepły kompres sprawia, że z moich oczu znika opuchlizna oraz cienie pod oczami, a skóra wokół jest wygładzona i zrelaksowana. Produkt poradzi sobie ze zmęczeniem oczu ze względu na pracę w męczącym oświetleniu, suchym powietrzu lub u osób cierpiących na brak snu. Biało-różowe opakowanie skrywa dziewczęcy produkt, zachwycający już od pierwszego wejrzenia.

Opakowanie: Saszetka z modną grafiką
Kolor produktu: Biało-różowa maska
Design: Dziewczęcy
Zapach: Lekki
Wydajność: jednorazowa maska
Działanie: 9/10

1a recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


BALMI- SUPER CUBE LIP BALM — LETNIA MALINA 

Regenerujący balsam do ust o miłym zapachu maliny to coś, co ostatnio towarzyszy mi codziennie. Produkt pielęgnuje i odżywia usta, wygładzając je i regenerując. Dzięki filtrowi SPF15 chroni je również przed promieniowaniem UVA/UVB. Balsam zawiera olejek jojoba, masło shea oraz witaminę E. Całość zamknięta jest w ciekawym opakowaniu w formie kostki o złotym kolorze.

Opakowanie: Złota kostka
Kolor produktu: bezbarwny
Design: nowoczesny i modny — w kolorze złota
Zapach: miły zapach maliny
Wydajność: jak każdy balsam
Działanie: 8/10

1b recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


I LOVE – PINK MARSHMALLOW 

Kąpiele są świetne, ale prysznice mogą być jeszcze lepsze, a to za sprawą różowego i pachnącego niczym pianki Marshamallow żelowi. Produkt nie tylko pięknie pachnie, ale również dobrze oczyszcza i sprawia, że skóra jest jędrna i gładka. Skład żelu wolny jest od parabenów, a całość ma obojętne pH. Po użyciu — oczyszczona i odświeżona, skóra pięknie i niebanalnie pachnie. Produkt stanowi również ładną ozdobę łazienki.

Opakowanie: Butelka 500ml
Kolor produktu: Różowy
Design: Słodki i dziewczęcy
Zapach: słodki — podobny do pianek marshmallow
Wydajność: normalna
Działanie: 9/10

2 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


I LOVE - BUTTER STRAWBERRIES & CREAM, NOURISHING BODY BUTTER 

Masło do ciała o zniewalającym zapachu truskawki z bitą śmietanką. Produkt posiada bogatą kremową konsystencję, która fantastycznie ratuje moją wysuszoną słońcem skórę. W moim przypadku świetnie sprawdził się szczególnie w strefie łokci i kolan, gdzie skóra jest szorstka. Już po kilku użyciach stała się ona miękka i jedwabiście gładka. Produkt nie zawiera parabenów, a jego Ph jest obojętne. Masło ma gładką i jedwabistą konsystencję. Dobrze rozprowadza się po skórze, a zapach utrzymuje się dość długo...

Opakowanie: Okrągłe, 200ml
Kolor produktu: Jasny róż
Design: kolorowy, dziewczęcy
Zapach: lekki, słodki, truskawkowy
Wydajność: normalna
Działanie: 8/10

3 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


TRICO-BOTANICA RESTRUCTURING SPRAY REVITALIZING

Im dłuższe włosy, tym ciężej je rozczesać. Przekonałam się o tym szczególnie po rozjaśnieniu końcówek. Trico-botanica to odżywka do włosów, która pomaga odbudować i wygładzić włosy bez obciążania ich. Produkt regeneruje i sprawia, że włosy są miękkie i błyszczące. Swoje działanie zawdzięcza keratynie odbudowującej uszkodzenia i skoncentrowanym ekstraktom roślinnym. Sok z aloesu, jagody goji i olej arganowy nawilżają, wzmacniają, nabłyszczają i sprawiają, że włosy się łatwo rozczesują. Preparat chroni włosy przed działaniem czynników zewnętrznych. Jest także wolny od parabenów, petrolatum, SLS i barwników. Dzięki poręcznej butelce z atomizerem łatwo nanosi się w odpowiedniej ilości na włosy.

Opakowanie: Butelka z atomizerem, 250ml
Kolor produktu: Przezroczystawy
Design: Nawiązujący do natury
Zapach: przyjemny, naturalny
Wydajność: duża
Działanie: 8/10

4 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


TRICO BOTANICA - HYDRATING SHAMPO 

Dzięki swojej delikatnej formule szampon ten polecany jest do codziennego stosowania do wszystkich rodzajów włosów. Ze swojego punktu widzenia mogę powiedzieć, że daje radę przy włosach z tendencją do przetłuszczania się u nasady. Szampon skutecznie usuwa codzienne zanieczyszczenia ze skóry głowy. Włosy stają się bardziej miękkie i gładkie zmniejsza się również ich elektryzowanie.

Opakowanie: Butelka, 250ml
Kolor produktu: Przezroczystawy
Design: Nawiązujący do natury
Zapach: przyjemny, naturalny
Wydajność: dobra
Działanie: 7/10

5 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


NUTKA – ODŻYWIAJĄCY I REGENERUJĄCY KREM MYJĄCY LEN I ECHINACEA

Preparat sprawdzi się idealnie do codziennej higieny skóry atopowej, szczególnie wrażliwej i łatwo ulegającej podrażnieniom. Zapewnia pielęgnację uzupełnioną delikatną, bezalergenową kompozycją zapachową. Krem został stworzony, aby zapewnić uczucie łagodnego ukojenia i nawilżenia całego ciała przy dokładnym oczyszczeniu. Receptura kosmetyku została oparta na delikatnych substancjach myjących i aktywnych składnikach utrzymujących barierę naskórkową. Bogata, hipoalergiczna formuła łagodzi drobne podrażnienia. Kosmetyk lekko się pieni i dobrze spłukuje. Idealnie oczyszcza moją skórę w gorące i upalne dni, pozostawiając na skórze lekki mydlano-kwiatowy zapach.

Opakowanie: Tuba 222ml
Kolor produktu: Biały
Design: Wiosenny, kolorowy
Zapach: mydlano-kwiatowy
Wydajność: duża
Działanie: 9/10

6 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med


NUTKA DERMOKOSMETYCZNA EMULSJA DO HIGIENY INTYMNEJ

Emulsja pomaga w zapobieganiu stanom zapalnym oraz infekcjom miejsc intymnych. Recepturę dermokosmetyku oparto na delikatnych substancjach myjących pochodzenia naturalnego, kwasie mlekowym oraz kompleksie kojąco-nawilżających składników. Kwas mlekowy reguluje naturalne pH miejsc intymnych, ekstrakt z pszenicy zmniejsza podrażnienia, alantonina i ekstrakt ze słodkich migdałów nawilża, koi i łagodzi pieczenie, a ekstrakt z płatków piwonii pielęgnuje błony śluzowe. Produkt podoba mi się ze względu na lekką formułę oraz delikatny i lekki zapach kwiatu piwonii. Podczas używania produktu nie ma problemu z jego rozprowadzeniem oraz spłukaniem.

Opakowanie: Butelka z pompką, 222ml
Kolor produktu: Biały
Design: wiosenny, kolor
Zapach: lekki, kwiatowy
Wydajność: dobra
Działanie: 8/10

7 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med

SEBA MED, pH 5.5 - HAND + NAILS BALSAM 

Pierwszy manicure hybrydowy wsparłam właśnie tym balsamem do rąk i paznokci. Produkt mocno nawilża i pielęgnuje skórę, wspiera odbudowę naturalnego płaszcza ochronnego skóry, a także łagodzi i regeneruje wszelkiego rodzaju pęknięcia. Keratyna odbudowuje elastyczność paznokci i zmniejsza ich łamliwość. Bisabolol oraz panthenol łagodzą skórę, chronią przed podrażnieniami. Balsam pozostawia ręce delikatne i miękkie w dotyku. Szybko się wchłania, nie wywołuje wrażenia tłustej skóry. Jest odpowiedni do pielęgnacji również w przypadku częstego mycia rąk. Jego małe opakowanie idealnie sprawdza się w podróży.

Opakowanie: Tubka, 150ml
Kolor produktu: Biały
Design: apteczny
Zapach: przyjemny
Wydajność: dość dobra
Działanie: 8/10

8 recenzja nowości kosmetyczne trico botanica szampon odzywka opinie recenzja pink marshmallow i love balmi recenzja nutka balsam do higieny intymnej okłady maska na oczy rozgrzewająca balsam strawberries and cream seba med

A Wy jakie nowości ostatnio polubiliście?
Pochwalcie się w komentarzach!

5 najlepszych filtrów do zdjęć na Instagram i Bloga

VSCO jak obrabiać zdjęcia na instagramie jak stworzyć spójny feed profil na ig instagram obróbka zdjęć fotografii kadrów różowy motyw przewodni na bloga porady tipy inspiracje afterlight a color story

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Ostatnio uwielbiam bawić się filtrami podczas obróbki zdjęć. Ich odpowiedni dobór pozwala na wyciągnięcie wszystkich walorów fotografii, ale także personalizuje i nadaje stylu publikowanym przez nas kadrom. Na moim profilu na Instagramie co jakiś czas zmieniałam motywy i filtry przewodnie - aby stworzyć feed spójny w zależności od pory roku czy okazji. Podczas poszukiwania idealnego sposobu obróbki zdjęć z wakacji stworzyłam dla Was wpis Jak obrabiać na Instagramie zdjęcia z wakacji w VSCO. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam natomiast inne moje ulubione filtry oraz dwie kolejne aplikacje, na które warto zwrócić uwagę.

1. C2 - VSCO

C2 to jeden z moich ulubionych filtrów do obróbki zdjęć z różowymi tonami. Filtr ten dodaje wiele jasności oraz kontrastu do kadru dlatego świetnie sprawdzi się do przyciemnych zdjęć oraz kadrów wykonanych w bardziej pochmurne dni. Nakładając C2 możecie spodziewać się również efektu lekkiego przydymienia zdjęcia.

1 c2 VSCO jak obrabiać zdjęcia na instagramie jak stworzyć spójny feed profil na ig instagram obróbka zdjęć fotografii kadrów różowy motyw przewodni na bloga porady tipy inspiracje

2. HB2 - VSCO

VSCO to kopalnia filtrów zmieniających zdjęcia w małe dzieła sztuki. Jeśli szukacie szybkiego sposobu na rozjaśnienie i wydobycie ze zdjęcia ostrych rys to HB1 - nadający lekkiego niebieskiego kolorytu oraz HB2 - o cieplejszej tonacji, nadają się do tego idealnie. Filtr ten uwielbiam stosować z rozjaśnieniem, lekkim wyostrzeniem oraz zmianą kontrastu. Oba filtry są bardzo popularne dlatego uważam, że powinny znaleźć się na tej liście.

2 hb2 VSCO jak obrabiać zdjęcia na instagramie jak stworzyć spójny feed profil na ig instagram obróbka zdjęć fotografii kadrów różowy motyw przewodni na bloga porady tipy inspiracje

3. Sailor - Afterlight

Afterlight to druga moja ulubiona aplikacja zaraz po wyżej wymienionym VSCO. Posiada dużą ilość świetnych i darmowych filtrów, a jednym z nich jest Sailor. Jeśli lubicie zdjęcia retro, które są nieco wyblakłe i nabierają różowej poświaty to ten filtr idealnie spisze się do obróbki Waszych zdjęć. Ja używam go z minimalnym usunięciem cieni oraz lekkim wyostrzeniem kadru.

sailor afterlight jak obrabiać zdjęcia na instagramie jak stworzyć spójny feed profil na ig instagram obróbka zdjęć fotografii kadrów różowy motyw przewodni na bloga porady tipy inspiracje afterlight a color story

4. Russ - Afterlight

Drugim ciekawym filtrem z tej aplikacji jest Russ. Jego działanie spłaszcza i nieco rozjaśnia obraz, nadając mu żywą, ale relaksującą nieco vintage'ową atmosferę. Filtr ten nadaje się idealnie do kadrów z kwiatami. Ja uwielbiam go stosować z lekkim wyostrzeniem. Sądzę, że ten filtr świetnie nada się do ujednolicenia zdjęć różnego typu.

russ afterlight jak obrabiać zdjęcia na instagramie jak stworzyć spójny feed profil na ig instagram obróbka zdjęć fotografii kadrów różowy motyw przewodni na bloga porady tipy inspiracje afterlight a color story

5. Lite Bride - A Color Story

Trzecia aplikacja, która posiada filtry warte uwagi to A Color Story - niestety tylko mała ich część jest darmowa. Moim ulubionym jest Lite Bride - mocno rozjaśniający filtr nadający zdjęciom bajkowej atmosfery. Na zdjęciu przykładowym poniżej filtr nałożyłam na zdjęcie dwukrotnie.

lite bride jak obrabiać zdjęcia na instagramie jak stworzyć spójny feed profil na ig instagram obróbka zdjęć fotografii kadrów różowy motyw przewodni na bloga porady tipy inspiracje afterlight a color story

Niezależnie od tego jakich filtrów używacie najważniejszą wskazówką jest zmniejszenie ilości wybranych filtrów. Pasek regulacji, który pokazuje się Wam podczas nakładaniu filtra pozwala na edycję zdjęcia bez przerysowania i sztucznego efektu obróbki. Oczywiście wszystko zależy od osobistych preferencji i stylu w jakim lubicie obrabiać swoje zdjęcia. Jeśli macie już natomiast swój sposób na obróbkę, a chcecie dotrzeć do większej ilości osób sprawdźcie wpis, który opracowałam dla Was wcześniej - Najlepsze hasztagi do zdjęć.

A Wy macie swoje ulubione filtry? Dajcie mi znać w komentarzach!


O co pytać podczas wybierania sali weselnej? + darmowy kwestionariusz z pytaniami do druku

pytania które trzeba zadać oglądając salę na wesele o co pytać w obiekcie ślubnym jak wybrać sale weselną na co zwrócić uwagę przy organizowaniu wesela

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Organizacja Wesela to miesiące ciężkich przygotowań. Kupno sukni ślubnej, załatwianie dokumentów, opracowanie listy gości i co najważniejsze zorganizowanie sali, która pomieści cały worek emocji towarzyszących nam i naszym bliskim w tym dniu. Na co zwrócić uwagę przy wyborze sali? Co obejmują ceny i jakie pytania zadać podczas pierwszej wizyty w obiekcie? O tym i o innych ważnych aspektach opowiadam po moim “rajdzie po salach”. Przygotowałam również dla Was kwestionariusz pytań do wydruku. Znajdziecie w nim ponad 30 pytań, które możecie zadać podczas oglądania sali.

Styl wesela czyli... żeby wszystko pasowało

Pierwszym krokiem do znalezienia idealnego miejsca na wesele jest określenie stylu w jakim ma być zorganizowana impreza: czy chcemy rustykalnego przyjęcia w karczmie, czy może eleganckiego balu w dworku, a może imprezy w modnym klubie? Oprócz stylu samego budynku warto zwrócić uwagę na oferowane przez lokal wyposażenie np. czy rodzaje stołów odpowiadają naszej koncepcji, a także czy w sali dostępne jest profesjonalne oświetlenie czy nagłośnienie. Przed wyborem lokalu warto mieć wstępnie oszacowaną liczbę zaproszonych osób. Sala ciasna jest niewygodna, a na za dużej goście się słabo integrują. Wcześniej rozważmy też, czy oprócz wygodnej sali chcemy zapewnić gościom możliwość odpoczynku na świeżym powietrzu , a może dodatkowe atrakcje w postaci placu zabaw dla najmłodszych lub wieczornego ogniska? Po określeniu takich aspektów należy bowiem szukać obiektu, które jest interesujące wewnątrz, ale posiada także ciekawą infrastrukturę na zewnątrz.

Nie tylko sala weselna jest ważna

Co prawda wesele odbywa się na sali, ale zaproszeni goście powinni mieć komfort jeszcze przed wejściem. Warto zadbać więc o miejsce z dostateczną liczbą miejsc parkingowych. Na każdej imprezie są palacze więc dobrze, by mieli oni wyznaczone miejsce na papierosa. Uwagę należy zwrócić także na dostateczną ilość toalet. Jeśli zapraszamy osoby z daleka, należy zastanowić się także nad pokojami gościnnymi. Jest to bowiem spore ułatwienie logistyczne jeżeli przyjezdni mogą zatrzymać się w obiekcie, w którym odbywa się impreza. Również nowożeńcom, przyda się miejsce gdzie mogą się odświeżyć, poprawić garderobę czy przebrać się w trakcie imprezy. 

Za co właściwie płacimy – pułapki niskiej ceny 

Koszt wynajmu sali to z reguły cena od osoby czyli potocznie “od talerzyka”. Ustala się ją w zależności od wybranego menu, ilości dań gorących i innych atrakcji oferowanych przez obiekt. Warto jednak dopytać i doprecyzować wszystkie koszty, bo wiele sal nie mówi nam otwarcie o haczykach i ukrytych dopłatach. Jednym z takich pytań jest na pewno zapytanie o alkohol. W niektórych obiektach, musimy kupić go w lokalu, w innych musimy przynieść swój bez dodatkowej opłaty, a jeszcze inne pobierają opłatę “korkowego” za każdą wniesioną butelkę z zewnątrz. Podobnie mają się ciasta i tort. Już na samym początku należy dopytać czy są one dowożone we własnym zakresie, czy też dodatkowo płatne. Zdarzają się przypadki zaskakiwania młodej pary przy regulowaniu płatności dodatkowymi pozycjami na rachunku np. za wypożyczenie obrusów i pokrowców na krzesła, za włączenie klimatyzacji, płatny parking, dekoracje sali a nawet za kawę i herbatę lub pokrojenie i wydanie tortu...  Wszystkie tego typu pozycje należy zatem omówić jeszcze przed podpisaniem umowy.

Umowa na piśmie to podstawa

Jeżeli sala przypadła nam do gustu i właśnie w niej widzicie swoje wymarzone wesele, a  wszystkie szczegóły są już omówione kolejnym krokiem na drodze do tego najważniejszego w naszym życiu dnia jest spisanie umowy określającej ustaloną cenę. Na tego typu umowie pojawić się powinna kwota, a także wszystko co wchodzi w jej skład. Na umowie należy zawrzeć także wszystkie ewentualne koszty dodatkowe. Treść powinna zawrzeć także godziny dostępności lokalu, zakres i ilość obsługi kelnerskiej. Warto również doprecyzować czy za dzieci płacimy mniej niż dorosłych, czy tzw. zimna płyta będzie na stole uzupełniana w trakcie imprezy i czy jedzenie, które zostało po imprezie będzie wydane Parze Młodej. Z tego typu zabezpieczeniem w postaci pisemnej umowy możemy spać spokojnie i nie bać się, że po cudownej imprezie nadejdzie mniej cudowny czas regulowania opłat.

Kwestionariusz pytań w obiekcie weselnym do druku

Wizyta w kilku obiektach, szczególnie w jednym dniu to nie łatwe zadanie. Ilość cen oraz natłok informacji może spowodować, że połowę kwestii wyleci nam z głowy. W tym celu przygotowałam dla Was kwestionariusz z pytaniami do wydruku. Możecie go zabrać ze sobą, a w miejscu na notatki dopisać szczegółowe informacje uzyskane od właścicieli co z pewnością pomoże Wam później na podjęcie ostatecznej decyzji! Kwestionariusz znajdziecie do wydruku TUTAJ.

Dlaczego żałuję, że wybrałam się na See Bloggers?

1 see bloggers dlaczego żałuję relacja 2018 łódź opinia warsztaty panele jak było impreza wieczorna gala hasztagi # influencerzy gala blogerzy impreza blog blogerka łódź melodylaniella konkurs warsztaty


Aloha chłopcy i dziewczęta!

Kiedy rok temu pisałam dla Was relację z V edycji See Bloggers było wokół niej wiele kontrowersji, a nawet mały skandal. See Bloggers okrzyknięto "zjazdem złodziei", a sami organizatorzy przyznali, że uczestnicy festiwalu dopuścili się wielu skandalicznych czynów (więcej o tym przeczytać możecie w tym wpisie). Przeżycia i pozytywne emocje, fantastyczne panele i warsztaty obroniły jednak w moich oczach ten festiwal i kiedy VI już edycję ogłoszono w Łodzi, w której mieszkam — bez wahania zgłosiłam chęć swojego udziału. Jak możecie domyślić się po tytule wpisu — wejściówkę otrzymałam, ba zostałam także zaproszona przez organizatorów na dwa warsztaty jeszcze przed tym, jak ruszyły zapisy na pozostałe warsztaty. Mając zatem w kieszeni wizję cudownego spotkania z Sandrą Kubicką oraz marką, którą kocham, czyli BONPRIX, a także warsztaty z Pica Pica i Artelioni nie pozostawało mi nic innego jak wyszykować strój, ułożyć fryzurę i gnać na spotkanie ze śmietanką blogosfery. Niestety tylko wydawało mi się, że będzie kolorowo...

See Bloggers — sobota - moje wrażenia

Sobotę rozpoczęłam od wcześniej wspomnianego warsztatu z Sandrą i firmą Bonprix. Spotkanie pt. "Naucz się pozować jak modelka" były strzałem w dziesiątkę. Wiecie, że kocham modę i bardzo często na swoim blogu prezentuję różne stylizacje. Garść porad i tricków od najlepszej polskiej modelki była zatem dla mnie skarbnicą nowej wiedzy. Co lepsze organizatorzy natychmiast pozwolili nam przećwiczyć nabytą wiedzę i zorganizowali także część praktyczną warsztatów, a mianowicie sesję zdjęciową, w której miałam okazję zapozować u boku samej Sandry. Kocham takie wyzwania i bardzo cieszę się, że marka zobaczyła we mnie potencjałem zapraszając na to wydarzenie. Wyciągnęłam z niego cudowną lekcję i mogłabym powiedzieć, że były to najlepsze warsztaty, ale niestety....
Warsztaty z Pascalem Brodnickim stanowią tutaj ogromną konkurencję mimo opóźnienia o prawie całą godzinę. Pascal jest fantastyczny — miły, uśmiechnięty i uwielbiający żartować człowiek z pasją, którą próbuje zarazić wszystkich! Już od samego początku spotkania stałam się "gwiazdą" wydarzenia. Kiedy Pascal obwieścił, że nauczymy się gotować MULE — wszyscy mocno się ucieszyli, a ja automatycznie się skrzywiłam, co nie umknęło jego uwadze. Dzięki temu do końca warsztatów starał się przekonać mnie do tego dania i nie ukrywam, że musiałam ulec! Owoce morza nigdy nie były dla mnie rarytasem — szczerze muszę jednak przyznać, że smakowały całkiem nieźle, a nawet, że spróbuję je ugotować w domu. W końcu słowo dane samemu Pascalowi trzeba dotrzymać! Niestety ze względu na opóźnienia związane z warsztatem kulinarnym nie wybrałam się na warsztaty z twórcą pisma 'Skarb' od ROSSMANN — mam wrażenie, że nie ominęło mnie zbyt wiele, jeśli jednak czyta mnie osoba, która była obecna na tym panelu — będę wdzięczna za jej opinię. Część warsztatową zakończyłam natomiast dwoma panelami na scenie głównej, na jednym z nich wystąpiła Ula Pedantula. Mimo że wywiad był bardzo fajnie przeprowadzony, to kolejna prelegentka — Katarzyna Nosowska pozamiatała wszystkie występy. Zdecydowanie był to wywiad, w którym nie brakowało powodów do śmiechu i każdy z obecnych powinien zapamiętać go na bardzo długo! Zakończenie warsztatów, nie zakończyło jednak mojego dnia z See Bloggers. Już o 20:00, odświeżona i przebrana w elegancką czerwoną sukienkę pojawiłam się na gali, koncercie i imprezie wieczornej.

2 see bloggers dlaczego żałuję relacja 2018 łódź opinia warsztaty panele jak było impreza wieczorna gala hasztagi # influencerzy gala blogerzy impreza blog blogerka łódź melodylaniella konkurs warsztaty

3 see bloggers dlaczego żałuję relacja 2018 łódź opinia warsztaty panele jak było impreza wieczorna gala hasztagi # influencerzy gala blogerzy impreza blogerka łódź melodylaniella sandra kubicka bonprix

Gala #Hasztagi Roku — po co to komu?

Wieczorna impreza rozpoczęła się galą, na której wręczone zostały nagrody tzw. "Hasztagi" oraz nagrody specjalne od sponsorów. Nie będę wymieniała, która influencerka lub blogerka uzyskała jaką nagrodę. Muszę jednak wspomnieć o tym, że cała gala była dość sztywną imprezą. Nagrody rozdali sobie najwięksi z największych. Nagrody specjalne od marek powędrowały w większości do blogerek, które od dawna współpracowały z daną marką. Na gali nie wyłowiono, ani jednej osoby z "młodego narybku", która mogłaby być warta uwagi i miało się wrażenie, że Ci na szczycie zorganizowali to rozdanie nagród sami dla siebie. Pewnie znajdą się głosy, które stwierdzą, że przemawia przeze mnie jad i zazdrość. Otóż nie, kochani — nie miałabym nic przeciwko, gdyby jakaś blogerka, która prowadzi swojego bloga lub IG z pasją, a nie jest dość znana, zgarnęła taką statuetkę. Sama wymieniłabym multum osób, które zasługiwałyby na tego typu nagrodę, a nie byli nawet do niej brani pod uwagę. Może zatem na przyszły rok, organizatorzy pomyślą o tym, aby ich gala była swoistą przepustką na salony, a nie hermetyczną puszką, w której i tak są już sami najlepsi? To samo odnosiłoby się do organizacji sali podczas wieczornej gali. Rzędy krzeseł dla gości VIP oddzielone grubą czarną taśmą od reszty "podblogerów" fantastycznie wskazywały na podział, którego na takim festiwalu nie powinno być. Rezerwację krzeseł dla gości można byłoby rozwiązać, chociażby poprzez rozstawienie na części z nich karteczek z nazwiskami — z pewnością wywołałoby to mniej dyskusji i nie spowodowało, że część blogerów niższej rangi poczuła się mniej ważna. Gala, która również była opóźniona i nie wywarła na większości żadnego wrażenia, została natomiast uwieńczona wartym uwagi koncertem Katarzyny Nosowskiej. Za to muszę dać ogromny plus, bo See Bloggers pokazało, że można zorganizować coś fajnego. Reszta imprezy ponownie nie była dla mnie imponująca. Oczywiście można było poznać wielu ciekawych ludzi, niestety duża część osób już podczas koncertu opuściła lokal i udała się albo na podbój miasta, albo na zasłużony odpoczynek. Niektóre dość spore blogerki nie pojawiły się wieczorem wcale. Po spotkaniu z osobami, z którymi chciałam zamienić, chociaż kilka słów również postanowiłam zatem udać się do domu i odpocząć przed kolejnym dniem...

4 see bloggers  pascal mule relacja 2018 łódź opinia warsztaty panele jak było impreza wieczorna gala hasztagi # influencerzy gala blogerzy impreza blog blogerka łódź melodylaniella konkurs warsztaty

5 see bloggers  pascal mule relacja 2018 łódź opinia warsztaty panele jak było impreza wieczorna gala hasztagi # influencerzy gala blogerzy impreza blog blogerka łódź melodylaniella konkurs warsztaty

See Bloggers — niedziela - moja opinia

Niedzielę również rozpoczęłam od godziny 11:00 i wystąpienia Fahionelki na scenie głównej. Jej występ wywołał we mnie sprzeczne wrażenia. Eliza podjęła tematy, z którymi w 100% się zgadzałam, niektóre rzeczy były jednak dla mnie absurdalne i nie mogę powiedzieć, żebym się pod jej słowami podpisywała. Mam wrażenie, że muszę sobie to wszystko ułożyć w głowie na spokojnie — wiem jednak, że mam kilka aspektów do zmian — przede wszystkim skupienie się na blogu i interakcji z moimi obserwatorami, na którą ostatnio mam najzwyczajniej w świecie mało czasu. No ale tak już jest, kiedy się studiuje, pracuje i bloguje jednocześnie. Nie wszystkie rady od Top Blogerki, której pracą jest blogowanie, można wcielić w życie. I szkoda, że ona o tym nie pomyślała. Czas wolny, który miałam po panelu poświęciłam na spotkanie z kochaną Olą z bloga GreenWithEnvy. Dzięki temu miałyśmy okazję zrobić sobie kilka fajnych zdjęć. Resztę czasu spędziłam natomiast na strefie wystawców, która była swoistym bankiem reklamy. Mogę zrozumieć, że większości marek zależało na zrobienie wokół siebie szumu i reklamy. Kiedy jednak na 20 z rzędu stoisku dowiedziałam się, że wystarczy, abym zrobiła sobie zdjęcie z ich produktem lub na ich ściance, a dostanę krem lub będę mogła wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania będzie szczotka do włosów. Ręce po prostu mi opadły. Wykład, który Eliza wygłosiła rano na temat tego, aby blogerzy nie robili ze swoich blogów i Instagramów słupów ogłoszeniowych wyparował w rytm cykanych za darmowe prezenty fotek. Zdjęcie z kremem? Jasne! Kadr z Pringelsami przy twarzy? Czemu nie! Instagram zalała fala śmieciowej reklamy i nie boję się powiedzieć tego głośno — drogie marki! Nie tędy droga, nie idźcie na ilość, a jakość. A Wy koledzy blogerzy i koleżanki blogerki — szanujcie się.
O godzinie 14:00 wzięłam udział w warsztatach zorganizowanych z marką Agata Meble. Dzięki temu spotkaniu poszerzyłam swoją wiedzę na temat trendów w urządzaniu wnętrz. Podczas części praktycznej wszyscy uczestnicy mieli zaś okazję poćwiczyć sztukę fotografii flatlay. Naukę fotografowania podszkoliłam również na kolejnych warsztatach z marką Artelioni oraz cudownymi Srokami z Pica Pica. Bardzo cieszę się, że zostałam zaproszona na te warsztaty. Mnóstwo inspiracji, Sroki chętne do pomocy, cudowny gość specjalny, czyli Olivkablog.pl i konkurs na najlepszą fotografię, który podczas tych warsztatów udało mi się wygrać, był idealnym zwieńczeniem tego dnia, a także i całego See Bloggers.

Dlaczego więc na początku napisałam, że żałuje mojego udziału w tym wydarzeniu? Bo, mimo że nadal zdarzały się niedociągnięcia, to więcej było w ten weekend plusów niż minusów. Poznałam inspirujące osoby, które chciały się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem. Zebrałam masę przeżyć, które wspominać będę długo i po prostu żałuję, że całe to wydarzenie minęło tak szybko i czas wrócić do szarej rzeczywistości... Oby do zobaczenia za rok!

6 greenwithenvy sesja moda blogerski see blogers łódź relacja opinia wrażenia jak było konkursy nagrody wydarzenia warsztaty

7 see bloggers dlaczego żałuję relacja 2018 łódź opinia warsztaty panele jak było impreza wieczorna gala hasztagi # influencerzy gala blogerzy impreza blog blogerka łódź melodylaniella konkurs warsztaty

Byliście uczestnikami See Bloggers?