beauty,

Płyn Micelarny Biolaven - recenzja

21:59 Melodylaniella 39 Comments

1 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 kosmetyki biolaven sylveco

Aloha chłopcy i dziewczęta!

O tym, że demakijaż jest ważny przypominam Wam niemal w każdym wpisie związanym z recenzją kosmetyków. W poprzednich wpisach wiele dziewcząt narzekało jednak na chemiczne składy produktów, które podrażniają okolice oczu oraz cery skłonne do alergii. Kiedy przy okazji pudełka JoyBox w moje ręce wpadł płyn micelarny Biolaven organic wiedziałam, że znalazłam dla Was idealną alternatywę do wcześniej polecanych przeze mnie produktów!

Naturalność to podstawa!
Skład płynu zawiera same naturalne i bezpieczne składniki dzięki czemu bez obaw można go stosować do cery skłonnej do alergii. Nie szczypie i nie piecze, a to kolejny ogromny plus, bo przecież używa się go w okolicach oczu. Dodatkowo skład pozbawiony jest sztucznych barwników oraz syntetycznych substancji zapachowych dzięki czemu cały produkt nie wymaga przeprowadzania testów na zwierzętach.

Zapach nie z tej ziemi!
Nikogo chyba nie okłamię jeśli powiem, że już dawno nie miałam do czynienia z kosmetykiem do demakijażu o tak obłędnym zapachu winogron. Po odkręceniu buteleczki wnętrze łazienki dosłownie zostało zalane ślicznym zapachem tych owoców, a ja poczułam się jak w winnicy. Za zapach odpowiadają oczywiście naturalne olejki z pestek winogron oraz lawendy.

Dobre po Polskie!
Uwielbiam chwalić polskie firmy, a twórców serii Biolaven jest za co chwalić. Świetny skład idzie tu bowiem w parze ze świetnym działaniem. Płyn dobrze radzi sobie z usuwaniem nawet wodoodpornego makijażu nie drażniąc przy tym skóry, nie wysuszając jej ani nie powodując uczucia ściągania. Produkt jest wydajny, służyć może zarówno jako tonik jak i jako płyn micelarny. Cena również nie jest wygórowana, bo 16 złotych to nie wysoka cena za taką jakość biorąc pod uwagę, że spokojnie starczy na 2-3 miesiące. Osobiście jestem na tak i zapewne jeszcze nie raz wrócę po tą buteleczkę...

2 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015

3 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 winogrona

4 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 ciekawe kosmetyki sylveco

5 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 recenzja kosmetyków lifestyle blogger polskie blogerki

6 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 polskie blogerki urodowe

7 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 beauty makeup

8 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015

9 biolaven organic płyn micelarny olej z pestek winogron olejek lawendowy kosmetyki do demakijażu test płynu micelarnego melodylaniella twój styl 2015 sylveco

Ten wpis bierze udział w wyzwaniu dla blogerek na trustedcosmetics.pl >TUTAJ<

Znacie kosmetyki z serii Biolaven?

[EDIT]
Nawiasem - jest to 100 post na blogu, a ja obroniłam dziś tytuł inżyniera!
Cóż za zbieg okoliczności! :D 


Podziel się ze światem:

Może Ci się spodobać również:

39 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapach lawendy!

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, gdy pracowałam w sklepie i układałam produkty na półce przeczytałam BIOVALEN a nie BIOLAVEN i za każdym razem chce mi się z tego śmiać. Sympatyczna firma, ale ja nie mogę używać niczego z lawendą więc nie wiem czy nic by mi nie wyskoczyło :( dlatego testuję vianek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze względu na naturalne ekstrakty lawendy - faktycznie mogłaby Cię uczulić. Vianek również polecam - właśnie testuję krem i recenzja też niedługo pojawi się na blogu :)

      Usuń
  3. Super kosmetyk właśnie takiego szukam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Samo opakowanie już krzyczy kup mnie, a do tego naturalny skład - BOMBA ;) trzeba będzie wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze oczywiście gratuluję :) a co do kosmetyku to nie znam, ale od dawna obiecuję sobie że wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą linię i jej zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna szata graficzna! Aczkolwiek ja nie przepadam za kosmetykami do twarzy, które mają silny zapach. Zawsze podrażniają mi wrażliwą skórę, stąd też moje kosmetyki do twarzy przeważnie są bezzapachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję tytułu! Co do micka... ja wyczuwam w nim lawendę więc to jest zdecydowanie kosmetyk nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję Pani inżynier:)
    Nie miałam tego płynu i chyba nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię go i kurowałam go przez dwa lata ;) Teraz używam ich płyn Vianek z serii odżywczej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję tytułu i 100 postu :) Co do kosmetyku to nie znam, teraz używam płynu miceralnego z Nivei, a jak się skończy to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję :) Nie miałam jeszcze tego płynu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze niczego z Biolaven ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niceproduct. I love the lavander so much.

    Moj mali kutak

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze sie z nim nie spotkałam :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam już o tym płynie dużo dobrego, ale niestety jeszcze nie miałam możliwości go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam balsam do ciała z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego kosmetyku, ale zapach lawendy mnie przekonuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Biolaven znam żel do mycia twarzy oraz żel pod prysznic - obydwa produkty są świetne :-) Zainteresowałaś mnie tym micelem, a na razie zaczynam używać płynu micelarnego z Sylveco i jestem ciekawa, jak się spisze :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo zachęcający post, wypróbuje ten płyn na pewno :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne opakowanie :) Gratuluję tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja wczoraj kupiłęm żel sylveco i vianek z nowej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam z tej serii żel do mycia twarzy i całkiem nieźle sobie radzi :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przyjemnością go wypróbuję, jego działanie powinno przypaść mi do gustu! Trzeba wspierać nasze polskie marki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bardzo lubię lipowy płyn Sylveco, tego z Biolaven nie miałam, ale pewnie kiedyś też trafi do mojej łazienki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. naturalnosc niestety tez moze podrazniac...ale na pewno warto stosowac tego typu preparaty rowniez z innych powodow

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam z tej serii krem i był super. Uwielbiałam jego zapach. Płynu micelarnego nie testowałam, ale wydaje mi się, że byłby fajny.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie ten płyn akurat nie bardzo porwał, trochę za mało skuteczny dla mnie :) Sylveco sprawdzał się lepiej. Na co dzień używam jednak Garniera, a obecnie Bielendy :) Serdecznie gratuluję obrony :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie miałam żadnego produktu tej marki

    OdpowiedzUsuń
  30. Już samo jego opakowanie przyciąga! Mimo iż nie miałam nigdy produktów tej marki chyba go wypróbuję. Po zimie moja skóra potrzebuje zdecydowanego działania.

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tej marki mam jeszcze nie uzywany balsam do ciala

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam!!! czeka w zapasach na testowanie :D

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!