amie kaufman,

Czytaj z Melodylaniellą #6 W sercu światła

18:07 Melodylaniella 36 Comments




Aloha chłopcy i dziewczęta!

Niecały rok temu na moim blogu przeczytaliście recenzję pierwszego tomu trylogii "Starbound" Amie Kaufman oraz Meagan Spooner zatytułowanego "W ramionach gwiazd". Wczoraj w ramach "Weekendu ze Starbound" przedstawiłam Wam recenzję drugiego tomu tej trylogii - "W spojrzeniu wroga". Dziś zgodnie z obietnicą opowiem Wam co nieco moich wrażeń z lektury ostatniego tomu zatytułowanego "W sercu światła". Książki przedpremierowo trafiły do mnie dzięki Wydawnictwu Otwarte i to właśnie dzięki temu już dziś możecie poznać zarys fabuły kończącej historię związaną z korporacją Laroux Industies.

Dla osób zaczytanych w "Starbound" nie będzie zapewne zaskoczeniem jeśli powiem, że głównymi bohaterami jest para pochodząca z dwóch zupełnie różnych światów. Ona - Sofia, pragnąca zapłaty za śmierć swego ojca chce pociągnąć do odpowiedzialności głównego potentata Roderick'a LaRoux'a. On - Gideon jest uzdolnionym hakerem, który dzięki swym umiejętnościom chce położyć kres rodzinie LaRoux i zniszczyć korporacyjnego giganta. Wydawałoby się, że tą dwójkę łączy wspólny cel, a zbieg wydarzeń, który ich połączył obojgu może przynieść pewne korzyści. 
Czy aby na pewno ta dwójka chce ze sobą współpracować ? 
Czy skrywane przez każdego z nich tajemnice ujrzą światło dzienne?

Historia przedstawiona w "W sercu Światła" rozwiązuje wiele zagadek i wątków, które pojawiają się w książce od pierwszego tomu. W trzeciej części trylogii powróci również spora ilość wcześniej znanych nam bohaterów. Autorki skupiły się również nieco bardziej na przedstawieniu nam kolejnej planety - Koryntu, który bardzo mocno różni się od planet poznanych we wcześniejszych tomach. Akcja książki nabiera tempa już od pierwszego rozdziału. Z każdą kolejna kartką mamy wrażenie, że znajdujemy się w rozpędzonej śnieżnej kuli. Tor wydarzeń mimo, że przewidywalny potrafi zaskoczyć niespodziewanymi zwrotami akcji i to chyba właśnie dla tych momentów warto wciągnąć się w fabułę tej książki.

W moim odczuciu przygoda ze "Starbound" była niezwykłym przeżyciem. Trzy tomy, które czytało się niezwykle lekko, a zarazem z dozą niepokoju i pragnienia o więcej stanowiły dla mnie idealny punkt rozrywki. Mam nadzieję, że obie autorki połączą jeszcze swoje siły i na półki mojej biblioteczki trafi kolejna książka dorównująca poziomem tej trylogii.

Znacie trylogię "Starbound"?
Chętnie sięgniecie po te tytuły?

Podziel się ze światem:

Może Ci się spodobać również:

36 komentarzy:

  1. O tej trylogii dowiedziałam się dopiero z Twojego bloga ;) Myślę, że z ciekawości skusiłabym się i poświęciłabym wieczory tym książkom ;)

    w-fotelu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę miała chwilę zabieram się za tą trylogię :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam serię tylko ze słyszenia, ale nie planuje po nią sięgać ;) To nie jest coś, po co sięgnęłabym w pierwszym odruchu serca ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że jak tylko skończę sesje na studach chętnie sięgnę po te książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaimponowała mi ta seria :O Okładki sa jeszcze takie piekne w dodatku :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/khaki-army-green-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dziwię się czemu niektórym zupełnie się nie podobają!

      Usuń
  6. Wspominałam ostatnio, że muszę w końcu zabrać się za czytanie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko skończę Zrodzonego z mgły to sięgam po to!

    OdpowiedzUsuń
  8. To nie moja tematyka akurat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dodaję do listy "do przeczytania" Pozdrawiam :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie moja tematyka, ale fajnie że Tobie się lekko czytało ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja siostra posiada pierwszy tom, ale jakoś nie może się zabrać do czytania. A ja nie ukrywam nie za bardzo lubię taką tematyką. Natomiast okładki są prześliczne i przyciągają spojrzenia *.*

    Pozdrawiam, Oliwia :") Zjadam Szminkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część moim zdaniem była najlepsza ale reszta nie jest o wiele gorsza więc mimo wszystko polecam!

      Usuń
  12. Ostatnio z przyjemnością sięgam po książki fantasy, więc może zdecyduję się również na tą serię. Do dokończenia póki co mam Czas Żniw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, można się przy niej odprężyć :)

      Usuń
  13. Ja obecnie mam mało czasu na czytanie, ale nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi to słyszeć ale cóż... różne ludzie mają priorytety.

      Usuń
  14. Nie czytałam, ale tytuły obiły mi się o uszy :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej serii, ale chętnie skusiłabym się. Póki co muszę skończyć inne swoje serie:)

    Pozdrawiam,
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli wciągająca to koniecznie muszę ją przeczytać! :)
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej trylogii ale mam ochotę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam ale mnie zaciekawilas 😀

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie czytałam tej serii, ale planuję zrobienie tego w tym roku! Szczególnie, że Moondrive otworzyło własny sklep i mogę dorwać całą trylogię o bardziej przystępnej cenie. Chociaż mój budżet i tak już strasznie kuleje z powodu książek. No, ale cóż... ktoś mi kiedyś powiedział, że pieniędzy wydanych na książki się nie liczy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Na książki nie ma co żałować pieniędzy :)

      Usuń
  20. Nie znam tych książek, ale chętnie to zmienię :D

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!