book,

Czytaj Z Melodylaniellą #4 : ZBRODNIE POZAMAŁŻEŃSKIE

17:59 Melodylaniella 23 Comments

zbrodnie pozamalzenskie agnieszka lingas loniewska daniel koziarski duet pisarski ksiazki kryminaly na jesien recenzja ocena opis czytaj z melodylaniella

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Jesień zbliża się wielkimi krokami i chociaż póki co pogoda jeszcze nas rozpieszcza to nie ukrywam, że powoli przygotowuję się do chłodnych wieczorów spędzanych pod kocem z książką i kubkiem gorącego kakao w dłoni. To chyba jedyna rzecz którą lubię w tej porze roku, dlatego też dziś przychodzę do Was z propozycją literacką na właśnie takie długie popołudnia...

"Zbrodnie pozamałżeńskie" to dzieło nie jednego autora, a duetu pisarskiego złożonego z Agnieszki Lingas-Łoniewsiej oraz Daniela Koziarskiego - i chociaż wydawałoby się, że książka pisana przez dwie osoby nie może tworzyć spójnej całości - tej dwójce jak najbardziej się to udało. Podczas czytania nie tylko nie odczuwamy wkładu literackiego dwóch osób ale również nie dociekamy, który fragment wyszedł spod czyjego pióra. Tekst czyta się lekko ale z ogromną dozą ciekawości, a to podstawowe uczucie, którego powinniśmy doznawać obcując z thrillerem kryminalnym. 
Autorzy "Zbrodni pozamałżeńskich" mistrzowsko wciągają czytelnika w świat zbrodni i intryg, które dotykają głównych bohaterów. Wraz z otwarciem książki przenosimy się do świata, gdzie małżeńska sielanka nie trwa wiecznie, a próby ratowania związków głównych bohaterów doprowadzają do szeregu zbrodni. Miłość miesza się z nienawiścią, intrygi i kłamstwa tworzą podszycie do wyidealizowanej i poukładanej na pierwszy rzut oka codzienności
Fani książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej odnajdą wszystko co kochają w jej tytułach, dzięki asyście Daniela Koziarskiego odczują zaś powiew świeżości i wzbogacenie historii o typowo męskie, niekiedy nawet brutalne spojrzenie na otaczający bohaterów świat. Świat w którym żyjemy  również my - świat w którym wymiar sprawiedliwości jest daleko od sprawiedliwości, a środowiska przestępcze choć ukryte w podziemiach ciągle trzymają asy w swoich rękawach. Sięgając po ten tytuł należy zatem pamiętać, że nie całość wyszła spod pióra kobiety, która do tej pory przyzwyczaiła nas do humorystycznych i nieco bardziej optymistycznych lektur. Jeśli szukacie zaś pozycji na której kartach zapisana jest historia z realnego, niewyidealizowanego świata jest to książka właśnie dla Was. 
 Podsumowując "Zbrodnie Pozamałżeńskie" to książka wprowadzająca czytelnika do mrocznego i brutalnego świata, w którym obnażona zostaje każda cecha ludzkiego charakteru - nawet ta najbardziej wstydliwa. To książka, która porusza i wzbudza do refleksji - zachwyca by z kolejnym rozdziałem zszokować, a wszystko za sprawą sytuacji tak dobrze znanych nam z życia codziennego. Związki mieszające się z pracą, karierą i dążeniem do sukcesu. Niezrozumienie stykające  się z pragnieniem i prośbą o zauważenie. To wszystko sprawia, że dzieło Daniela Koziarskiego i Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zachwyca od pierwszej do ostatniej strony.
Mężczyźni- realiści i kobiety nie bojące się starcia z rzeczywistością szczególnie odnajdą swój klimat zatapiając się w tej historii. Lekturę polecam jednak wszystkim - bo warto od czasu do czasu wyjść zza wyidealizowanych ścian i spojrzeć na świat takim jakim faktycznie jest.

zbrodnie pozamalzenskie agnieszka lingas loniewska daniel koziarski duet pisarski ksiazki kryminaly na jesien recenzja ocena opis czytaj z melodylaniella biblioteczka

zbrodnie pozamalzenskie agnieszka lingas loniewska daniel koziarski duet pisarski ksiazki kryminaly na jesien recenzja ocena opis czytaj z melodylaniella books

zbrodnie pozamalzenskie agnieszka lingas loniewska daniel koziarski duet pisarski ksiazki kryminaly na jesien recenzja ocena opis czytaj z melodylaniella book

Czytaliście ten tytuł?
Lubicie tego typu lekturę? 

23 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

autumn,

LOOK OF THE DAY – SPÓDNICA MAMY

13:11 Melodylaniella 36 Comments


naglowek ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien stylizacja

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Spódnica mocno kojarząca się z modą damską jest jej elementem dopiero od nieco 115 lat. Przybierająca różne fasony, długości i kolory stanowi świetną bazę do tworzenia stylizacji na każdą okazję. Długa spódnica - bo to jej poświęcam dzisiejszy post - pasuje do każdej sylwetki i do każdej sytuacji. Bez względu na to czy wybierasz się na randkę, zakupy czy spacer jest świetnym i wygodnym wyborem. Niech nikogo nie zmyli długość i obszerność - wchodzenie po schodach, szybki marsz i pokonywanie małych przeszkód nie będzie w żadnym przypadku utrudnione - no chyba, że stawiacie na maxi w stylu syrenki - wtedy skrępowanie macie gwarantowane. :) Jeśli jednak -droga Czytelniczko nadal nie jesteś zdecydowana na wybór takiego fasonu mam dla Ciebie garść faktów: przede wszystkim maxi wyszczupla sylwetkę i maskuje niedoskonałości nóg. Sprawia, że nawet w zwykłej sytuacji stajesz się elegancka, a do tego wśród ofert projektantów panuje ogromna różnorodność i z pewnością uda Ci się znaleźć coś co Cię zachwyci. Na spódnice maxi stawiają wszystkie świadome stylu kobiety - od tych stojących na czerwonym dywanie, po kobiety biznesu i panie będące głowami rodziny. Warto zatem abyś i Ty przemyślała czy w Twojej szafie nie brakuje elementu, który zainspirować może Cię do eksperymentowania z modą - a może w Twojej szafie zalega właśnie taki ciuch i warto byłoby zrobić w końcu z niego użytek? 
Jak w temacie postu - właścicielką mojej rudej maxi jest tak naprawdę moja mama, która porzuciła ją na rzecz jeansów. Wykorzystałam tę okazję i zmieniłam miejsce pobytu spódnicy na moją szafę.  Z elegancką koszulą stanowi świetny wybór na egzaminy czy ważne spotkania, z kolorowym topem idealnie nadaje się na spacer czy romantyczny wieczór. Czego chcieć więcej?

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien park

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien baletki

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien spodnica maxi

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien maxi

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien fashion moda

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien stylizacja midi

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien stylizacja stylizacja na jesien

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien stylizacja jesienna stylizacja

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien stylizacja czarne baletki maxi midi

ruda spodnica mamy kolorowy top river islands czarna torebka manzana lookbook na jesien jak nosic spodnice maxi

Macie taką spódnicę w swojej szafie?
Chętnie sięgacie po takie fasony?


36 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

featured,

Fotoobraz - dekoracja salonu

19:10 Melodylaniella 31 Comments


Aloha chłopcy i dziewczęta!

Od trzech lat za naszą kanapą królowała naga ściana. Wielokrotnie podchodziliśmy do zapełnienia jej, zawsze jednak bezskutecznie. Energia wokół kanapy przyciągała nas bowiem do bezczynnego leżakowania bardziej niż do zajęcia się tym tematem raz a dobrze. W końcu jednak promienie słońca przedarły się zza chmur, a my wzbogaciliśmy się o fotoobraz z naszymi podobiznami. Wiertarka, kilka wkrętów i zdolności manualne Bartka pozwoliły zaś by dzieło firmy Foto4u ostatecznie udekorowało salon. Teraz została już tylko jedna ściana do zapełnienia - na nią mamy jednak już pewien pomysł. Wróćmy jednak do ściany za kanapą. Czy warto inwestować w tego typu obrazy, jaka jest jakość ich wykonania oraz czy cena adekwatna jest do całej reszty? Na wszystkie te pytania postaram się opowiedzieć właśnie w dzisiejszym wpisie.

Ramki ze zdjęciami to jedno z wyjść. My chcieliśmy jednak czegoś bardziej spektakularnego. Tak spektakularnego jak fototapeta, jednak bez potrzeby zabawy z klejem i niepotrzebnych nerwów. Rozwiązanie samo cisnęło się na myśl - fotoobraz. Jak jednak dobrać go, aby spełnił nasze wymagania? Zasad jest kilka:

1. Rozmiar i waga
Pierwszym punktem nad którym musimy się zastanowić jest miejsce, w którym chcemy zawiesić nasz obraz. To od niego zależy rozmiar naszego fotoobrazu. Od jakości i grubości ściany zależy również waga, która pozwoli na bezpieczne i trwałe umieszczenie fotoobrazu. Foto4u pozwala nam na wybór ponad kilkunastu rozmiarów. Fotoobrazy naciagane są zaś na sosnową ramę malarską, która jest niezwykle lekka i nie musimy obawiać się o zawieszenie jej na ścianie. To najlepszy wybór ze względu na łatwą możliwość demontażu i ponownego montażu fotoobrazu w innym miejscu.

2. Jakość zdjęcia
Wiedząc już jaki dokładny rozmiar fotoobrazu zadowoli nasze potrzeby możemy zająć się doborem odpowiedniej fotografii. Zależność jest jedna - Im większy rozmiar fotoobrazu tym większa rozdzielczość zdjęcia. Foto4u znów wychodzi nam tutaj naprzeciw i przy każdym rozmiarze otrzymujemy zapisek z minimalną rozdzielczością potrzebną do dobrej jakości wydruku.

3. Wykonanie zamówienia
Spełnienie dwóch powyższych punktów pozwala nam już na złożenie zamówienia. Procedura jest prosta. Wchodzimy na stronę Foto4u, wybieramy interesujący nas produkt i wgrywamy zdjęcie do wydruku. Następny krok to dostosowanie wydruku do naszych potrzeb. Możemy odpowiednio wykadrować zdjęcie i na podglądzie zobaczyć jak będzie się ono finalnie prezentowało. Jeśli jesteśmy zadowoleni z efektu wystarczy zatwierdzić i opłacić zamówienie.

W moim przypadku paczka podróżowała do mnie kurierem. Moim zdaniem to najbezpieczniejsza opcja ze względu na większą ostrożność podczas transportu. O uszkodzenia nie macie się co martwić, bowiem fotoobraz dotarł do mnie opakowany w kilka warstw: stretch, gruby karton, folię bombelkową oraz szary papier. W takiej oprawie fotoobraz nie ma prawa ulec uszkodzeniu ( no chyba, że listonosz podziurawi przesyłkę nożem...) Jakość wydruku jest idealna. 
Zamówiony fotoobraz ma rozmiar 60x120cm, a widnieje na nim zdjęcie znane Wam z kampanii, która przygotowywałam dla marki Koszulove. Zdecydowaliśmy się na nie ponieważ jest niezwykle pozytywne, a do tego neutralne w kolorze, co pozwoli nam na późniejsze umieszczenie go niemal w każdym wnętrzu. Grube płótno perfekcyjnie rozciągnięte jest na sosnowej ramie, do której przytwierdzone jest mnóstwem mocnych zszywek. Uchwyt do wieszania fotoobrazu jest metalowy i mocny. Znajduje się na środku fotoobrazu i osobiście pokusiłabym się o dwa mniejsze uchwyty wspomagające na końcach. Przy dużych rozmiarach fotoobrazu uniemożliwiłyby one na "bujanie" i przesuwanie się w niekontrolowany sposób. Nie mniej jednak z wykonania jak i całościowej jakości wykonania jesteśmy z Bartkiem bardzo zadowoleni. Od razu oboje potwierdziliśmy, że fotoobraz był brakującym elementem wystroju. 
Czy cena fotoobrazu adekwatna jest do jakości? Moim zdaniem tak. Na stronie rozmiar, który zamówiliśmy kosztuje  niecałe 199zł, niemal zawsze jednak możemy trafić tam na jakąś promocję, która pozwoli nam zminimalizować cenę. Obecnie koszt wynosi jedynie 115zł. Uważam, że taka cena za tak świetne wykonanie jest idealna, bo obraz z pewnością posłuży nam baaaaardzo długo!

fotoobraz dekoracja do salonu pokoj wystroj wnetrz fotoobraz na plotnie melodylaniella foto4u sosnowa rama

fotoobraz dekoracja do salonu pokoj wystroj wnetrz fotoobraz na plotnie melodylaniella foto4u fotoobraz z wlasnym nadrukiem

fotoobraz dekoracja do salonu pokoj wystroj wnetrz fotoobraz na plotnie melodylaniella foto4u ciekawe obrazy

fotoobraz dekoracja do salonu pokoj wystroj wnetrz fotoobraz na plotnie melodylaniella foto4u wywolywanie zdjec

fotoobraz dekoracja do salonu pokoj wystroj wnetrz fotoobraz na plotnie melodylaniella foto4u prezent

fotoobraz dekoracja do salonu pokoj wystroj wnetrz fotoobraz na plotnie melodylaniella foto4u

Posiadacie jakiś fotoobraz w swoim domu?
Lucie tego typu elementy wystroju wnętrz?



31 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

featured,

Letnia stylizacja SammyDress z Warszawa w tle

21:23 Melodylaniella 37 Comments


sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style style look fashion

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Jakiś czas temu napisałam dla Was post czy warto kupować w chińskich sklepach. Byłam wtedy w momencie oczekiwania na kilka paczek zamówionych z Dalekiego Wschodu i oto dziś naszedł czas abym przedstawiła Wam jedną ze stylizacji stworzoną z dostarczonych mi rzeczy.
Pogoda jest zbyt piękna by marnować ją na siedzenie przed komputerem dlatego też post będzie krótki ale treściwy -na wszystkich ujęciach dzisiejszego lookbooka możecie zaś podziwiać przepiękną i kolorową Warszawę, która posłużyła mi za niebanalne i klimatyczne tło.

Stylizacja jest inspirowana słonecznym latem. Mimo połowy września temperatury dobijają do 30 stopni Celcjusza i krótkie spodenki oraz okulary przeciwsłoneczne to podstawa. Ponieważ jestem zagorzałą fanką wszelkiego rodzaju kombinezonów na stronie SammyDress upolowałam przecudowny wzorzysty kombinezon w stylu boho. Nie jest to koronka ani biel w czystej postaci, są jednak frędzle i cudowne nieco indyjskie wzory w przepięknym chabrowym odcieniu.
Kombinezon wykonany jest z lekkiego i przewiewnego materiału. Wiązany na szyi posiada również pasek w talii, którym możemy regulować wcięcie. Dwie kieszenie są zaś bardzo głębokie i bez trudu można w nich nosić chociażby telefon. Zjawiskowym elementem jest pęknięcie na plecach. Ciuszek nie zachwycał jednak od początku bowiem nie obyło się bez poprawek. Zaraz po otrzymaniu paczki kombinezon musiał trafić pod igłę. Zbyt głębokie wycięcia pod pachami powodowały, że materiał zbyt odstawał na biuście - co nie było ani efektowne ani wygodne. Wystarczyły jednak dwie zaszewki by całość nabrała kształtu. Dla chcącego nic trudnego!

Kombinezon jest dekoracją samą w sobie dlatego też nie chciałam przesadzić z dodatkami. Aviatorki, bransoletki, o których pisałam TUTAJ oraz białe sneakersy znane dość dobrze z ostatnich postów idealnie skomponowały się i wykończyły stylizację dobrą zarówno na wyjście na uczelnię, do pracy, z przyjaciółmi czy zakupy.

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style pomysly na letnie ubrania

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style stylowy kombinezon

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style jednoczesciowy kombinezon latp

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style renee disco light schoes

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style kombinezon z krotkimi spodenkami

sammydress kombinezon w niebieskie wzory zakupy w chinskich sklepach warszawa sesja w warszawie melodylaniella lookbook street style

Znacie SammyDress?
Ubrałybyście się tak w słoneczny i upalny dzień?

http://sammydressblog.blogspot.com/  
www.sammydress.com/reviews


37 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

featured,

Recenzja Fotoksiazki

18:23 Melodylaniella 27 Comments

naglowek saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG nowy

Aloha chłopcy i dziewczęta!
Czasy kiedy mieliśmy klisze i około 36 klatek to zamierzchła prehistoria. Rozwinąć się artystycznie było trudniej ale adrenalina co właściwie wyszło na zdjęciach towarzyszyła aż do momentu odbioru odbitek z zakładu. Potem, najlepsze zdjęcia wybrane i pieczołowicie ułożone w albumie były prezentowane rodzinie. Dziś trochę z nostalgia myślę o tych czasach bo zdjęć robimy ogromne ilości ale często giną one pomieszane w czeluściach naszych dysków- te niezbyt dobre z tymi genialnymi...
Dzisiejszym postem chcę zachęcić więc wszystkich do ocalenia od zapomnienia zdjęć z wakacji,uroczystości, imprez, sesji oraz tych zrobionych zupełnie z zaskoczenia . Wywołujcie - twórzcie albumy bo to fajna zabawa i ogromna pamiątka.  Prócz zwykłych odbitek mam jeszcze jedną nieco inną propozycje - fotoksiążkę . Jest to o tyle ciekawe ze tworząc ją wybieracie nie tylko jakie zdjęcia się tam znajdą ale także decydujecie o ich formacie, układzie na stronie i końcowy efekt zależy tylko od Waszej fantazji. Ja tworząc swoją doskonale się bawiłam . Mam nadzieje ze spodoba Wam się na tyle ze zechcecie mieć taką na własność . Warto też stworzyć taką książkę jako prezent dla kogoś bliskiego .

Na fotoksiążkę od Saal Digital natknęłam się w ramach akcji testowania produktów tej firmy. Bez namysłu zgłosiłam się jako kandydatka - bo nie jeden raz podkreślałam na blogu, że kocham zdjęcia, mam ich całą masę i przynajmniej raz w roku staram się z nimi zrobić gruntowny porządek. Po pozytywnym przejściu rekrutacji zostałam poproszona o ściągnięcie specjalnego programu dzięki któremu zaprojektuję i zamówię ostatecznie doszlifowany produkt. Program jest niezwykle intuicyjny oraz pomocny bowiem ostrzega nas o poziomie jakości wydruku dodawanych zdjęć. W głównym menu programu wybierzemy produkt, który chcemy zakupić, materiał z którego ma być wykonany oraz w przypadku fotoksiążki - ilość stron oraz rodzaj okładki. Po wybraniu podstawowych parametrów program przenosi nas do specjalnego edytora książki. W tym miejscu również mamy wiele opcji do wyboru. Możemy skorzystać z już gotowych szablonów, bądź zaprojektować swój album zupełnie od zera. Ja zdecydowałam się na drugą opcję. W mojej głowie pojawił się pomysł aby zawrzeć na kartach wszystko co kocham, a że fotografia to moja ogromna pasja i często stoję po obu stronach aparatu to stworzenie książki podzielonej na dwa takie działy wydawała mi się ciekawym rozwiązaniem. 

Finalnie w mojej fotoksiążce znalazły się zatem dwa rozdziały odpowiednio "Sesje fotograficzne" oraz "Makra", które rozdzieliłam dwustronicową wkładką pełną zdjęć z moimi najbliższymi. Nigdy nie zapominam o ważnych dla mnie osobach i chciałam by i one miały swoje miejsce w tej cudownej pamiątce. Fotoksiążka została oddana do druku w pół godziny po zatwierdzeniu mojego zamówienia. Dzień później została oddana do wysyłki. Całość drukowana była w Niemczech zatem paczka dotarła do mnie w kilka dni. Jakość wykonania jest idealna. Zdecydowałam się na matowe karty- zarówno okładki jak i stron wewnętrznych. Strony są bardzo grube i sztywne mimo, że nie skorzystałam z opcji grubych stron wewnętrznych to ich jakość jest dla mnie zadowalająca. Druk jest ostry, kolory pięknie odwzorowane, a strony idealnie umocowane do okładki. Karty fotoksiążki są miłe w dotyku dlatego też bierze się je do rąk z ogromną przyjemnością. Produkt oceniam na piątkę z plusem. Miałam do czynienia z wieloma fotoksiążkami ale żadna nie zachwyciła mnie aż taką precyzją i dobrą jakością materiału z którego została wykonana. Jeśli tylko będę miała kiedykolwiek potrzebę stworzenia kolejnej takiej książki to z pewnością nie będę szukała daleko komu powierzyć jej wykonanie.

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG pamiatkowe ksiazki foto

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG fotoksiazka

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG twarda oprawa ksiazki

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG kadry

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG twarda oprawa

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG matowe strony

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG sesje fotograficzne

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG portrety

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG fotografie stylizacje

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG fotografie

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG zdjecia

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG fotki

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG zdjecia makro

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG kwiaty

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG makra kwiaty

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG melodylaniella photography

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG makro

saal digital fotoksiązka recenzja melodylaniella blog pomysl na prezent fotografia fotograficzne prezenty .JPG piekne zdjecia

Macie w swojej kolekcji taką fotoksiążkę?
Lubicie wywoływać i drukować swoje zdjęcia?

UWAGA!
-> TUTAJ <- Znajdziecie kupon rabatowy w wysokości 75zł do wykorzystania "na fotoksiążkę na dobry początek! " ;) Powodzenia w tworzeniu!

27 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

cosmetic,

Demakijaż - zapewne robisz to źle!

20:37 Melodylaniella 48 Comments

naglowek repechage vita cura mleczko t-zone balance tonik demakijaz jest wazny jak zrobic poprawny demakijaz jak zmyc makijaz porady kosmetyki naturalne melodylaniella

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Statystyki mówią, że co trzecia Polka nieprawidłowo wykonuje demakijaż, a jedna na pięć nie robi go wcale. Przysiądź wygodnie na chwilę i zastanów się czy nie należysz do tego grona. Z pomocą przyjdzie Ci garść porad oraz moich  tricków ułatwiających tę ważną, a jakże często pomijaną czynność.  Demakijaż stanowi najważniejszy punkt wieczornej toalety i nigdy nie powinniśmy o nim zapominać. Nie ważne jak dobre  kosmetyki mamy w swojej kosmetyczce jeśli stan naszej cery mocno odbiega od ideału. Zaskórniki, zatkane pory, matowość i brak kolorytu - to wszystko efekty spowodowane przez zanieczyszczenia osiadające na naszej skórze. Kurz, sebum, resztki podkładu i tuszu sprawiają, że nasza cera nie może oddychać i nie wchłania prawidłowo odżywczych składników z nakładanych na nią specyfików.  Odpowiedni demakijaż jest niezbędnym krokiem pielęgnacyjnym. To dzięki  niemu zachowacie zdrowy i świeży wygląd oraz pozbędziecie się kłopotów z niedoskonałościami skóry! Co zatem robić aby skóra wyglądała młodo i była dogłębnie oczyszczona? Wystarczy że zastosujecie się do moich kilku poniższych rad:

1.  Dobranie odpowiedniego produktu do typu cery.
Koleżanka zachwyca się jakimś produktem, a Ty po jego zastosowaniu nie zauważasz żadnej różnicy? Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - coś co pomaga jednym u drugich może nie wnosić żadnych efektów. Ba! Może nawet doprowadzić do podrażnień i alergii. Musimy zatem uzbroić się w cierpliwość i wybrać produkt, który sprawia, że oczyszczanie staje się łatwe, przyjemne i oczywiście daje efekty. Na szczęście wybór jest ogromny - mleczka, płyny micelarne, kremy, żele, pianki - to wszystko stoi przed nami otworem! Moim faworytem jest obecnie mleczko oczyszczające Vita Cura® Triple Action Cleansing Cream od Repechage. Cenie je sobie nie tylko ze względu na zadowalające efekty ale również, a może nawet przede wszystkim ze względu na skład  produktu. Mleczko nie jest testowane na zwierzętach, nie zawiera parabenów ani glutenu. Jest niezwykle łagodne - stworzone z naturalnych składników. Wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych i pakowane ręcznie z wykorzystaniem  materiałów z recyklingu pozwala mi na wspieranie ochrony środowiska. Nic dodać nic ująć!

2. Przez Twe oczy zielone... Oszalałem!
Kiedy trzymasz już w łapkach swój ulubiony produkt do demakijażu należy się odpowiednio za niego zabrać. Najważniejszym, a zarazem najdelikatniejszym obszarem naszego działania są oczy. To właśnie skóra wokół oczu jest niezwykle wrażliwa, cienka i podatna na podrażnienia. Musimy zatem być niezwykle ostrożni i stosować się do kilku prostych zasad: Makijaż z oczu należy zmywać płatkiem kosmetycznym nasączonym odpowiednim produktem poprzez przyłożenie go na kilka sekund do powieki. Nie trzemy, nie wykonujemy mocnych ruchów - możemy wtedy nie tylko uszkodzić naskórek ale również połamać rzęsy! Dolną powiekę pocieramy zaś zawsze w kierunku nosa - zapobiegamy wtedy powstawaniu kurzych łapek!

3. Kręcimy w kółeczko!
Podczas oczyszczania naszej twarzy niezależnie od używanego produktu warto stosować zasadę okrężnych ruchów w kierunku do wnętrza twarzy. Zminimalizujemy wtedy rozciąganie skóry. Należy również pamiętać o oczyszczeniu szyi i dekoltu - te obszary są identycznie ważne co nasza twarz!

4. Woda naszym przyjacielem.
Oczyszczanie twarzy mleczkiem, żelem, kremem lub pianką zawsze powinno zakończyć się umyciem twarzy zwykłą wodą. Wszystkie wymienione specyfiki rozpuszczają makijaż oraz zanieczyszczenia, pozostawione na skórze powodują jednak  zapchanie porów. Jedynym specyfikiem, który nie wymaga tej czynności jest płyn micelarny.

5. A na deser... Tonizacja!
W walce o lepsze jutro i blask cery należy uzbroić się w odpowiedni tonik. Użyty po demakijażu przywróci nam bowiem odpowiednie pH skóry i sprawi, że nie będzie ona podatna na działanie drobnoustrojów oraz czynników zewnętrznych. Dla mnie najlepszym tonikiem okazał się ostatnio kolejny produkt amerykańskiej marki Repechage - Tonik oczyszczający - T-zone Balance Toning Complex. Jak wspominałam wcześniej nie tylko reguluje pH skóry ale również koi wszelkie podrażnienia i wygładza jej strukturę. Mieszanka zielonej oraz białej herbaty chroni przed wolnymi rodnikami, a przyjemny zapach umila korzystanie z produktu. Tonik podobnie jak wcześniej wymienione mleczko przeszedł system kontroli jakości, nie zawiera parabenów oraz nie jest testowany na zwierzętach.

Sądzę, że stosując się do tych pięciu jakże łatwych, a jednak czasem nieoczywistych punktów zwalczycie wszelkie niedoskonałości skóry i cieszyć będziecie się jej promiennym blaskiem. Demakijaż to poświęcenie tylko 5 minut z naszego wieczornego czasu, a może się nam odwdzięczyć efektem na długie lata - warto więc o nim pamiętać!

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg demakijaz domowym sposobem

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg demakijaz profesjonalny

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg domowy demakijaz

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg melodylaniella

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg mleczko do twarzy

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg mleczko melodylaniella

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg mleczko oczyszczanie

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg mleczko

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg oczyszczanie twarzy

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg poradnik demakijazu

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg profesjonalne oczyszczanie twarzy demakijaz melodylaniella

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg repechage

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg sposob na domowy demakijaz

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg sposoby na zatkane pory

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg tonik oczyszczajacy twarz

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg tonik oczyszczajacy

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg tonik

t-zone balance tonik repechage vita cura mleczko oczyszczajace do demakijazu jak zrobic dobrze demakijaz jest wazny .jpg tonizacja

Stosujecie się do takich punktów podczas swojego demakijażu?
A może macie inne ciekawe i skuteczne porady?



48 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

beauty,

LIQPHARM - RECENZJA SERUM Z WITAMINA C - LIQ CC 15%

20:34 Melodylaniella 34 Comments

liq cc serum z witamina c opinie lig c 15

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Znasz to uczucie, kiedy zaraz po obudzeniu, niemrawo przecierając oczy doczłapujesz do łazienki, a po spojrzeniu w lustro natychmiast budzisz się niczym rażona piorunem? Sińce pod oczami, skóra zmęczona i odwodniona bardziej przypomina szary papier niż zdrową cerę, a jedyne co masz ochotę wtedy zrobić to wykrzyczeć - kim jesteś i co ze mną zrobiłaś?  Następstwem tych wydarzeń jest zapewne wcieranie i wklepywanie w skórę tony korektorów, baz oraz mocno kryjących podkładów przez co Twoja skóra nie ma możliwości oddychać więc traci na jakości jeszcze bardziej. Koło się zamyka, a Ty trwasz i trwasz w tym chorym układzie... Też kiedyś byłam w tym punkcie....

Teraz dla odmiany zabrzmię zaś jak tania aktorka z reklamy atakującej nas w każdej przerwie reklamowej: wszystko zmieniło się odkąd w moje łapki wpadło serum LIQ C. Nie będę rozwodziła się nad właściwościami witaminy C. Jest ich sporo i zapewne większość już znacie, a jeśli nie - jest mnóstwo stron oraz wpisów, które rozjaśnią Wam tę kwestię. Skupię się zaś na samych produktach z którymi zdążyłam się już mocno zapoznać, a nawet polubić.  Linia dermokosmetyków LIQ C zawiera w sobie produkty wolne od silikonów, kompozycji zapachowych i sztucznych barwników. Stworzona przez młodą polską firmę kosmetyczną LIQPHARM podbiła serca wielu użytkowniczek i słychać o niej same dobre słowa. Produkty dostępne są w aptekach dzięki czemu mamy pewność, że skład jest na wysokim poziomie i stanowią go dobrze przemyślane receptury.

Do mojej kosmetyczki trafiły trzy rodzaje serum: LIQ CC Serum Light 15% Vitamin C BOOST - lekkie serum rozświetlające z witaminą C,  LIQ CC Serum Rich 15% Vitamin C BOOST - bogate serum rozświetlające z witaminą C oraz LIQ Ce Serum Night 15% Vitamin E MASK - regenerująco-odżywcza maska na noc. Testowanie trwało ponad miesiąc. Prowadziłam je razem z mamą - jak wiadomo w grupie raźniej, głównym powodem przeprowadzenia takich testów była jednak moja ciekawość jak produkty poradzą sobie z różnymi rodzajami cery.

Naszym pierwszym odczuciem co do konsystencji serum była obawa, że jest ono oleiste przez co pozostawi na skórze grubą i ciężką powłokę. Nic bardziej mylnego. Serum szybko się wchłania i sprawia, że cera staje się delikatna i rozświetlona. Uczucie odżywienia i aksamitnej gładkości oraz łagodny zapach zachęcają zatem do korzystania i sprawiają, że używanie go szybko wchodzi w nawyk. Efekty widać już po pierwszym użyciu - znów zabrzmi to jak reklama, ale tak jest naprawdę. Koloryt skóry znacznie się poprawia, sińce stają się coraz mniej widoczne, a cera zyskuje zdrowszy wygląd i jest bardziej napięta. Serum świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż oraz jako maska odżywcza na noc. Kolejną zaletą produktów z linii LIQ CC jest wydajność. Buteleczka starcza na bardzo długo, co przy niewygórowanej cenie wcale nie obciąża kieszeni. Serum nadaje się do cery każdego rodzaju. Zarówno ja jak i moja mama zauważyłyśmy znaczną poprawę kondycji naszych cer. Jest to kolejny dowód, że twórcy pomyśleli o zapotrzebowaniu każdej użytkowniczki, a jeśli jesteśmy już przy spełnianiu oczekiwań to serum rozpieszcza nas również pod względem wizualnym. Buteleczki z ciemnego szkła kryją się bowiem w ślicznych, kolorowych, kartonowych pudełeczkach. Ich elegancja zadowoli najbardziej wybredne dziewczyny. Nakładanie specyfiku również jest niezwykle wygodne, ponieważ do buteleczek dołączony jest zakraplacz dzięki, któremu z łatwością nabierzemy odpowiadającą nam ilość płynu.

Podsumowując: Serum LIQ CC jest kosmetykiem, które warto wypróbować przede wszystkim ze względu na recepturę opartą wyłącznie o składniki aktywne. Świetnie, że na polskim rynku pojawiła się firma, która zwraca uwagę na potrzeby wielu kobiet i jest w stanie zagwarantować zadowalający efekt działania w cenie dostępnej dla zwykłego śmiertelnika. Z pewnością będę kibicowała by firma się rozwijała i zaskoczyła nas jeszcze nie jednym rozwiązaniem tego typu.

LIQ CC SERUM LIGHT liqpharm dermokosmetyki serum z witamina c opinie recenzje melodylaniella

kosmetyki apteczne serum ligpharm liq cc z witamina c

LIQ CC SERUM LIGHT serum liqpharm z witamina c

dermokosmetyki naturalne apteczne serum z witamina c lig cc liqpharm recenzja

lig ce na noc serum z witamina c recenzja melodylaniella opinie liq cc liq c

liq cc serum z witamina c recenzje opinie liqpharm dermokosmetyki

liqpharm serum z vitamina c opinie recenzje kosmetyki dermokosmetyki naturalne

liq cc serum z witamina c opinie

serum liqpharm z witamina c dermokosmetyki liqpharm recenzja melodylaniella

Czy któraś z Was zna te kosmetyki?
Lubicie czy może macie innych faworytów?





34 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!