fashion,

This is Halloween

15:06 Melodylaniella 79 Comments


"This is Halloween, this is Halloween
Pumpkins scream in the dead of night..."

Aloha chłopcy i dziewczęta!
Choć nie obchodzę Halloween, bo nie jest to święto w naszym kraju zbyt mocno celebrowane to zawsze daję ponieść się zachwytom nad upiornymi makijażami, niecodziennymi stylizacjami i świecącymi lampionami z dyni. Nie chciałam jednak przygotowywać i prezentować czegoś takiego w dzisiejszej notce  - wielu z Was nie ma pewnie możliwości wzięcia udziału w szalonej Halloweenowej imprezie i na nic Wam tutoriale makijażowe, przepisy na horrorystyczne przekąski oraz pomysły na upiorne przebrania
Mam zatem dla Was zupełnie coś innego - stylizację, którą założyć możecie w ten dzień bez  obnoszenia się ze sztuczną krwią, udawanymi bliznami i ciuchami odpowiednimi tylko na imprezę. Jeśli macie więc choć trochę Halloween w serduchu i chcecie wyglądać dziś niebanalnie, a zarazem nie straszyć ludzi na ulicach - tadam! To coś dla Was.
Dziewczęcość czarnej sukienki w stokrotki przełamałam ciężkimi, czarnymi, sznurowanymi glanami. Do tego założyłam (podobno) hit tej jesieni - czarne rajstopy w groszki. Zrezygnowałam ze zbyt dużej ilości biżuterii. Jak widzicie na szyi mam tylko - Heartagram - nie mylić z pentagramem - symbol zespołu HIM. Niecodzienność stylizacji podkreśla też moja fryzura.  Makijaż dowolny - co kto lubi. Ja postawiłam na krwistą czerwień ust.
Jest to jedna z kilku części projektu z udziałem mojej mamy w roli fotografa - za co bardzo, BARDZO jej dziękuję, a Was zapraszam do oglądania:








I jak Wasze wrażenia?
Podzielcie się jak Wy spędzacie dzisiejszą noc duchów!
Pokazalibyście się chętnie w takim zestawie bez wychodzenia na Halloweenowy bal?



Świat Melodylanielli dostępny również -> TUTAJ <-





79 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

fashion,

Zakupowe Szalenstwo - Lipiec, Sierpien, Wrzesien

16:53 Melodylaniella 62 Comments


Aloha chłopcy i dziewczęta!
Dzisiaj przychodzę do Was z Zakupowym Szaleństwem. Kto czytał wcześniej mojego bloga wie, że jest to post w którym prezentuję zakupione przeze mnie na przestrzeni kilku miesięcy rzeczy . Tym razem zmieniłam nieco formę i prezentuję tylko sekcję ubraniową. 
Kosmetyczne posty z recenzjami nowych produktów pojawiają się osobno, zatem doszłam do wniosku, że tylko niepotrzebnie będę się powtarzała. 
Z zebranych przez 3 miesiące (tj. w lipcu, sierpniu i wrześniu) ubrań przygotowałam 24 zestawy. Nie wszystkie prezentowane rzeczy kupiłam, niektóre ciuszki to prezenty - umieściłam je, bo przecież one też zasiliły szeregi mojej szafy, a właśnie o to chodzi mi w tym poście.
Dwie szczególnie ważne dla mnie rzeczy kupione w tym okresie nie zostaną jednak zaprezentowane. Poświęcę im osobne posty. Z tą nutką tajemniczości zapraszam więc Was do obejrzenia co podbiło moje serce i co krzyczało " Weź mnie ze sobą!" 
(Nie żartuję. Tak było!)



Zestaw Nr 1
Szarą spódnicę - Sinsay - dostałam od siostry, dokupiłam do niej krótki szary top wykończony łososiową koronką - Ribbon -. Choć odcienie nieco się różnią sądzę, że całość współgra ze sobą niesamowicie dobrze.
Zestaw Nr 2
Różowa spódnica - kupiona już w zeszłym roku odnalazła swoją drugą połowę w postaci topu w modny wzór całusków - Atmosphere -. Choć mocno jaskrawy to jest to mój ulubiony zestaw. 


Zestaw Nr 3
Jako fanka Harrego Pottera  nie mogłam oprzeć się koszulce z logo Hogwartu (Love To Lounge), którą zakupiłam w - Primarku- wraz z tymi cudownymi gwieździstymi szortami.
Zestaw Nr 4
Dopiero robiąc zdjęcia do tego postu spostrzegłam, że czarna bokserka ze złotym, siateczkowym, gwieździstym tyłem - Atmosphere - idealnie pasuje do szortów z poprzedniego zestawu!


Zestaw Nr 5:
Rozpoczynamy sekcję sukienek w której królują kwiatki. Na pierwszy ogień idzie czarna sukienka z krótkim rękawem i pęknięciem z tyłu we wzorek stokrotek - Pull & Bear -
Zestaw Nr 6:
Czarna sukienka w kolorowe kwiatki - New Look - uszyta jest z cienkiego i miłego w dotyku materiału, rękawy ma zaś licznie wykończone czarną koronką.

 Zestaw Nr 7
Moja ulubienica - sukienka w kolorze kości słoniowej z czarnym wykończeniem cała we wzór ptaków, klatek i gałązek. - Mystify - Uwielbiam !
Buty pokryte czarną koronką - Underline - pojawią się tu jeszcze nie raz przy innych zestawach.
Zestaw Nr 8
Pomarańczowa sukienka bez rękawów - Atmosphere - wspaniale podkreśla wakacyjną opaleniznę, a złota biżuteria wygląda z nią fantastycznie!

 Zestaw Nr 9
Bawełniana, kremowa sukienka w czarne groszki - F&F -
Zestaw Nr 10
Żółta sukienka z suwakiem we wzór czarnych serduszek - kupiona na miejskim targu.


Zestaw Nr 11
Miętowa sukienka z koronkowym wykończeniem również we wzór kwiatów - Sweet Miss -
Zestaw Nr 12
Kolejna sukienka w kwiatki tym razem ze stylowym sznurowaniem gorsetowym - Be Beau -


Zestaw Nr 13
Maxi sukienka na ramiączkach jest prezentem od mojej cioci - Benhao -
Zestaw Nr 14
Brązowa spódnica - K.R.I.S.T - jest prezentem od taty. Mam taką w trzech kolorach, postanowiłam jednak nie fotografować wszystkich. Do spódnicy dobrałam czerwone botki znane Wam z poprzednich Szaleństw Zakupowych oraz czerwoną bluzkę z baskinką - New Look -


 Zestaw Nr 15
Tiulowo-satynowy cienki szlafroczek z serii Secret we wzór niczego innego jak - kwiatów oczywiście!
Zestaw Nr 16
Sweterek Bluzeczka w paski, który dostałam od siostry - LHD One-  oraz rozpinany , niezwykle ciepły ,kremowy sweterek w różowe wzorki - Mark & Spencer


Zestaw Nr 17
Cudowny kombinezon w marynarskim stylu z odpinanymi ramiączkami  - New Yorker
Zestaw Nr 18
Świąteczna sukieneczka w renifery  -QUIZ -  , wykończona miłym "barankiem" w kapturze i przy rękawach jest prezentem od mojej mamy. Wie, że szaleję za taką świąteczną odzieżą i na pewno w okresie świątecznym będzie to moja ulubiona część garderoby. 


Zestaw Nr 19
Przechodzimy do T-shirtów i topów. Szary top na cienkich ramiączkach - Papaya- zestawiłam z narzutką w granatowo-kremowe etniczne wzory - Mark & Spencer -
Zestaw Nr 20
T-shirt z napisem Aloha i motywem palm - Cropp - również kupiła mi mama. Dobrałam do niego kardigan, który jej podkradłam z szafy - Peter Hahn- O tym, że pasuje on też do sukienki w stokrotki możecie przekonać się TUTAJ
Zestaw Nr 21
Trzy kolorowe T-shirty: z serduszkami kupiony na miejskim targu, z Garfieldem - PAWS Garfield & Odie oraz z motywem drobnych motylków i kieszonką na piersi - Red Herring -
Zestaw Nr 22
Podarte jeansy - Nice Toxik - najlepiej prezentują się z czarnym, gładkim t-shirtem - Atmosphere -

 Zestaw Nr 23
Kwiecista bokserka z kieszonką - River Island - świetnie pasuje do czarnego portfela ze złotym wykończeniem oraz wcześniej prezentowanych tenisówek z koronką.
Zestaw Nr 24
Jeansowe szorty z lekkimi przetarciami - Cropp - zestawiłam z bordowym T-shirtem z lekkiego , nieco przetartego materiału - Soulcal & Co -

Moja szafa pęka w szwach, a jak wasze wrażenia? 
Co podoba Wam się najbardziej, a czego nigdy byście nie założyli?


Dawka świeżych informacji codziennie na INSTAGRAM
Poprzednie edycje Zakupowych Szaleństw możecie zobaczyć TUTAJ i TUTAJ 






62 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

miejsca,

Light Move Festival

00:37 Melodylaniella 45 Comments

-
Aloha chłopcy i dziewczęta!
W ubiegły weekend (9-11 października) w Łodzi miał miejsce Light Move Festiwal.  Co roku przełom października i listopada jest czasem ,kiedy to centrum miasta zamienia się na kilka dni w magiczną świetlną krainę. Tak było i tym razem, i choć w moim odczuciu V edycja Festiwalu Kinetycznej Sztuki Światła była nieco gorsza od poprzedniej, nie dało się obok tego wydarzenia przejść obojętnie. W tym roku organizatorzy imprezy znacznie rozszerzyli teren na którym zorganizowany został festiwal. Czasami aby przejść od jednego pokazu do drugiego trzeba było przebyć spory odcinek drogi na której tak naprawdę  nic się nie działo. Z pewnością  rozładowało to tłum zwiedzających skupionych na jednej ulicy, nie wiem jednak czy ubarwiło czas spędzany pomiędzy projekcjami.... Głównym elementem pokazów w moim odczuciu miały być pokazy  zorganizowane przy EC1 - one też nie przypadły mi do gustu. Zbyt mała przestrzeń na jeszcze niewybudowanym do końca Nowym Centrum Łodzi spowodowała brak jakiejkolwiek widoczności. Nie będę jednak ciągle narzekała. Light Move Festiwal to impreza na której każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.Wybierać możemy bowiem między  instalacjami świetlnymi, mappingami 2D i 3D, projekcjami, koncertami w oprawie świetlnej, pokazami laserowymi i wieloma innymi pozycjami. Osobiście najbardziej urzekła mnie projekcja Visualsupport (Kraków) na Kościele Podwyższenia św. Krzyża oraz Salon Światła  - Fundacja Lux Pro Monumentis (Łódź) - czyli ulica wypełniona tęczowymi i wzorzystymi abażurami. Nie tylko jednak polskich artystów można było w ten weekend oglądać na Łódzkich ulicach. Swoje instalacje i wizualizacje przedstawili bowiem również Austriacy, Francuzi i Białorusini. W moim odczuciu czas tego festiwalu to czas rozbudzania kreatywności -również w  mieszkańcach Łodzi i okolic. Już na kilka miesięcy przed Łodzianie  zostali poproszeni o pomoc przy tworzeniu instalacji świetlnych - choćby przez zbieranie butelek, których na jedną z instalacji potrzeba było aż 15 tysięcy
Uważam, że warto wybrać się chociaż raz na jedną z edycji tego festiwalu i zobaczyć, że zwykle szara Łódź także potrafi być kolorowa i organizować wydarzenia kulturalne na wysokim poziomie!
 -









Słyszeliście o tym festiwalu?
A może byliście widzami którejś z edycji?





45 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

fashion,

Bright Lights

12:41 Melodylaniella 82 Comments


Aloha chłopcy i dziewczęta!
-Też widzicie ten śnieg za oknem? Ja rozumiem.... Winter is coming! Ale żeby aż tak? Zdecydowanie moje nowe butki tak pieszczone wczoraj impregnatem nie zasługują na swój debiut wśród pluchy i błota
Sezon na "zima zaskoczyła kierowców i pieszych" - uważam za otwarty.
Przejdźmy jednak do tematu dzisiejszego wpisu, który ma za zadanie promować młode talenty. Nie żartuję! Miałam ostatnio okazję współpracować (czy to planowanie, czy też zupełnie spontanicznie ) z dwójką, wspaniałych fotografów, którzy w życiu osobistym są zarazem moimi przyjaciółmi. Na pierwszy ogień idzie Martyna, którą polubić możecie na  Facebooku -> TUTAJ.
Zachęcam do zapoznania się z jej twórczością, bo dziewczyna ma głowę pełną pomysłów i umie okiełznać przed obiektywem nie tylko dorosłych ale również dzieci!
Październik i listopad będą obfite we wpisy fotograficzne. Już niedługo przedstawię Wam twórczość Jakuba, oraz projekty powstałe jeszcze w wakacje przy współpracy z moją mamą. Czeka Was też recenzja pewnego wydarzenia, wpis kosmetyczny i długoterminowy haul! Obserwujcie zatem i nie przegapcie żadnego wpisu, bo będzie się działo!
-
A codzienne perypetie Melodylanielli przedstawiam Wam na INSTAGRAMIE! Zapraszam.






I jak podoba Wam się sesja przy fontannie?

-Wszystkie prawa do zdjęć są zastrzeżone -
-  Sukienka: Pull & Bear - Kardigan: Peter Hahn - Torebka:  Manzana   -

82 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

fotografia,

Fotograficzna Fanaberia

23:44 Melodylaniella 91 Comments


-
Aloha chłopcy i dziewczęta!
W dobie cyfrowych aparatów, smartfonów, a także tabletów fotografować może każdy.  Minęły właśnie wakacje i na pewno macie na swoich dyskach oraz kartach pamięci masę zdjęć z wyjazdów. 
Ja również i stąd, a właściwie zaraz dowiecie się skąd... pomysł na dzisiejszy wpis.
Fotograficzna fanaberia - tak mogę nazwać fanaberię nawiedzającą mnie przynajmniej raz do roku (z małymi wyjątkami częściej) kiedy to robię research wszystkich zebranych przez dany okres zdjęć i oddaję je do wywołania. Wcześniej dopieszczam każde ujęcie odpowiednią obróbką, kadruję do wybranego formatu i gnam po sklepach w poszukiwaniu ślicznych albumów fotograficznych
To jednak dopiero połowa sukcesu. Moje zamówienia (tak jak tegoroczne) sięgają do około 500 sztuk odbitek, z czego pamiętajcie - zdjęcia z drukarni wracają kompletnie pomieszane! Zaczynamy zatem drugą część zabawy...
Ja moje zdjęcia przechowuję w albumach po dwieście zdjęć - wszystkie fotografie układam chronologicznie- do tego stopnia, że zdjęcia z wakacji też są ułożone mniej więcej w podobny sposób jak wydarzenia które przedstawiają. Dziwne, prawda? Zgadzam się - bo to moja prywatna, fanaberia, dzięki której zdjęcia nie zostaną obejrzane raz czy dwa i pozostawione w najdalszym zakątku pamięci naszego komputera. Wywoływanie zdjęć to dobra metoda na zachowanie wspomnień na jeszcze dłużej. Nie ma bowiem niczego lepszego jak szary i ponury wieczór pod kocem spędzony z albumem z wakacji w ręce - od razu robi się cieplej, na twarzy wita uśmiech, a w głowie powstają pomysły gdzie udać się kolejnym razem... 
Dlatego i Wam serdecznie to wszystko polecam!



A czy Wy wywołujecie zdjęcia? 
-








PS. Oh! Zapomniałabym! Jak podoba Wam się mój nowy wygląd bloga? :)

91 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!