dom,

Wiosna w domu

20:30 Melodylaniella 64 Comments




Aloha chłopcy i dziewczęta!
Kto się cieszy? Łapki w górę! Mamy wiosnę! 
 I chyba nikt w to nie wątpi, bo pogoda dopisuje, słońce świeci, na drzewach pojawiają się pąki, a na rabatkach pierwsze kwiaty...
 Z tej też okazji postanowiliśmy zaprosić trochę "wiosny" do naszego mieszkania. Rusza sezon balkonowy, a wiosenne kwiaty są mile widziane również na stole. Celem popołudniowego spaceru były więc - sklepy ogrodnicze.....

Pierwszym łupem na który padł wybór były stare, dobrze wszystkim znane Bratki. Łatwe w uprawie, niedrogie i chyba najpopularniejsze rośliny doniczkowe o pięknym ubarwieniu i bardzo małych wymaganiach. W sam raz dla zabieganych ludzi chcących mieć piękny balkon. Ja wybrałam te w odcieniu fioletu, zdecyduję się jednak również na taki sam zakup w kolorze białym.

Moje serce podbiła też Prymulka. Mam nadzieję, że nie będzie sprawiała zbyt dużych problemów. Tym razem padło na odcień różowy, jest jednak wiele odcieni do wyboru i chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Najważniejsze przy zakupie tych kwiatów to sprawdzenie, czy nie mają na sobie szarej pleśni. Prymulek nie można ani przesuszyć, ani zbytnio zalać wodą, wolą też nieco chłodniejsze temperatury. Mam nadzieję, że stosując się do tych zaleceń roślina będzie kwitła i cieszyła oczy bardzo długo. 


Klika dni temu na moim stole zawitały zaś białe hiacynty. Nigdy wcześniej nie kupowałam tych kwiatów i miałam sporo obaw czy będę umiała się nimi zająć. Na szczęście okazały się nie wymagające i już po kilku dniach od zakupu zaczęły się pięknie rozwijać oraz zmieniać kolor.


Balkonowe doniczki zasili natomiast szałwia  powabna. Ze zdjęcia widać, ze w tym roku balkonem zawładną typowo damskie kolory - róż i fiolet. Mam jednak nadzieję, że leniwe popołudnia na balkonie chętnie będzie wśród nich spędzał tez mój Bartek. : D
Zanim jednak będę mogła pochwalić się zdjęciem szałwii, pokażę Wam jakie mam co do niej oczekiwania (chyba opakowanie nasion nie kłamie : D )


Będąc przy temacie kwiatów nie mogę zapomnieć o moich ukochanych storczykach, które wraz z wiosną kwitną, puszczają nowe pędy i wyginają się leniwie w stronę słońca....



A czy Wy macie już pomysł jak zaaranżujecie miejsce na swoich balkonach ? 
Macie ulubione kwiaty i chętnie podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami?
Poszukuję  niewymagających, a pięknie kwitnących roślin balkonowych i jestem otwarta na każdy Wasz pomysł! 
Melodylaniella

64 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

hobby,

Muzyczny Dzien Kobiet....

23:48 Melodylaniella 42 Comments



Czyli TOP 10 najlepszych wokalistek. : D

Aloha chłopcy i dziewczęta!
Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Muzyka to jedna z rzeczy, które towarzyszą nam niemal codziennie. Podobno gust muzyczny kształtuje się nam zanim jeszcze się urodzimy, a to pod wpływem docierających do nas dźwięków..... 
Osobiście jestem fanką mocnej muzyki. Rockowa ze mnie dziewczynka i większość moich ulubieńców to faceci. Z okazji Dnia Kobiet postanowiłam1.  stworzyć jednak ranking wokalistek. Szczerze przyznam, że to dość trudny dla mnie temat, gdyż wyznaję zasadę, "jeśli śpiewa kobieta i nie jestem nią ja - piosenka jest do niczego". Na szczęście przez prawie 22 lata również kilku dziewczynom udało się zaskarbić sobie choć malutkie miejsce w moim sercu. Oto one: 


1. Amy Lee wokalistka zespołu Evanescence. Według mnie najlepsza z najlepszych. Ma cudowną barwę głosu, co w rockowej muzyce jest bardzo ważne. I te jej stylizacje! < 3



2. Ewa Farna, bo Polki też umieją śpiewać. Moim zdaniem jest to jedyna dziewczyna na naszym rynku muzycznym warta uwagi. Do tego moi znajomi bardzo często porównują mnie do niej przez co poziom lubienia jej stopniowo, dodatkowo wzrasta. A co mi tam! : D 





3. Taylor Swift - ostatnio bardzo ją polubiłam. Jej najnowszy album nie zachwycił mnie oczywiście cały, ale znalazłam tam kilka ulubionych piosenek, do tego bardzo do gustu przypadają mi jej stylizacje, a teledyski utrzymane są w ciekawych klimatach.


4. Katy Perry to jedna z nielicznych gwiazd popu, które uwielbiam, być może dlatego, że widocznie przebija przez nią nutka szaleństwa i rockowej duszy. A może tylko mi się wydaje.... Nie mniej jednak uwielbiam jej piosenki i magiczne teledyski, robione z ogromnym polotem i humorem!


5. Hayley Williams wokalistka zespołu Paramore podbiła moje serce nie tylko fantastycznym kolorem włosów ale również talentem i świeżą barwą głosu.


6.  Anna Murphy - moje najnowsze odkrycie. Wokalistka zespołu Eluveitie. Cały zespół niezwykle zaskoczył mnie celtyckim podejściem do metalu i szczerze przyznam, że kiedy zobaczyłam dziewczynę w składzie moje nadzieje na cokolwiek poległy. Anna mile jednak zaskoczyła mnie po raz drugi i dlatego znajduje się na mojej liście TOP 10.



7. Na kolejnym miejscu mamy natomiast słowiankę - Cleo! Może nie prezentuje ona mojego ulubionego stylu muzycznego nie miej jednak przyznaje się, że jej słucham  a to ze względu na pewną świeżość jaką wprowadziła do nieco oklepanych już i znanych nam ram.


8. Megan Trainor to dziewczyna łamiąca jakiekolwiek zasady panujące na rynku muzycznym. Nie przejmuje się swoim wyglądem, akceptuje siebie i śpiewa - czyli to co lubi najbardziej, a robi to wszystko w słodkim, cukierkowym stylu. Zasługuje na TOP 10!


9. Anette Olzon - chociaż nie dużo słucham Nightwish którego była członkinią to zdecydowanie jestem fanką utworów, które powstały za sprawą jej współpracy z zespołem Pain! 



10. Nieco naciągana pozycja nr 10 czyli Sharon Den Adel. Znam zespół w którym śpiewa, ale aktualnie nie moge sobie przypomnieć żadnego innego jej utworu, niż tego zaśpiewanego  z Piotrem Roguckim. Jest on jednak na tyle dobry, że mogę się zachwycać....


Jak podoba się Wam moje TOP 10? Jesteście fankami/ fanami tych wokalistek? A może do listy dopisalibyście kogoś innego?

Z najlepszymi życzeniami dla Wszystkich moich Czytelniczek.
Melodylaniella

42 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

fashion,

Zakupowe Szalenstwo - Styczeń & Luty

22:52 Melodylaniella 70 Comments


Aloha chłopcy i dziewczęta!
 Zakupowe szaleństwo, czyli post będący podsumowaniem moich  zbiorów. Ponieważ blog powstał 1 marca  dwa poprzednie miesiące postanowiłam przedstawić Wam w jednym wpisie.
Oto owe perełki....

Kategoria Number One - UBRANIA:

                  1. Cudowna bawełniana koszula w czerwono-czarną kratę. Moje długo wyszukiwane 'must have'. Naprawdę długo, bo  prawie 2 lata gdyż ciągle było coś z owymi kandydatkami nie tak: a to za długa, a to kolor nie ten bądź wzór kratki nieco wybiegał od tego wymarzonego. Cóż.... Kobiety bywają wybredne :)
                2. Szare bawełniane spodnie z czarnymi dodatkami.  Miłe w dotyku, dobrze się noszą, jedyny minus - brak kieszeni.
               3. Sportowe neonowe buty. Lekkie, piankowe - mam nadzieję że sprawią iż wraz z nadejściem ciepłych dni z chęcią będę chciała w nich biegać..... OBY!


Kategoria Number Two- DODATKI:

                     4. Kapelusz - zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jest cudowny, cudowny i jeszcze raz cudowny- będzie dodatkiem do wielu moich stylizacji i pewnie jeszcze nie raz go tu ujrzycie ;)
                     5. Torebka - czarna, gładka, mieszcząca A4 ze złotymi dodatkami, odpinany pasek. Coś co posłuży mi nie tylko na uczelni, ale również przy wielu innych wyjściach. Wnętrze wyściełane podszewką w złotym kolorze. Środek to jedna duża komora, dwie mniejsze kieszenie na telefon/kosmetyki oraz jedna na suwak. 
                    6. Czarny prosty skórzany pasek, co najważniejsze - miękki. Złota klamerka. Prostota, elegancja i wygoda.

                                                                 Kategoria Number Three- KOSMETYKI:

                    7. Lakiery do paznokci mojej ulubionej firmy Golden Rose. Ogromny wybór kolorów i faktur, dobrze kryją i są tanie. Tym razem do mojej kolekcji dołączył zwykły złoty oraz niebieski o fakturze tworzącej na paznokciu efekt cukrowej posypki <3
                   8. Konturówka Lovely w bliżej nie określonym kolorze (brązowo-wiśniowy?) pasującym do mojej ulubionej pomadki, jej plusem jest posiadanie pędzelka do ładnego rozprowadzania  po ustach.
                   9.Błyszczyk Bell - mój kolejny 'must have'. Bezbarwny, długo utrzymuje się na ustach i daje efekt mocnego nawilżenia.
                10. Pomadka ochronna Softlips. Oprócz modnego teraz kulistego kształtu ma nietypowy miętowo-limonkowy smak i zapach. Pomadka nadaje uczucia niezwykłej świeżości (uwaga,  nałożona na popękane i suche usta sprawia chwilowe wrażenie pieczenia!).
                11. Trójkolorowy puder Lovely. Bardzo duża paleta w dobrej cenie, plusem są wskazówki zawarte na spodzie pudełeczka tłumaczące jak nakładać kolejne odcienie, co dla kompletnych laików i osób bez talentu do make-upu bardzo dobrze się sprawdza! (Przetestowane!)
               12. Perfumy Apple.  Kupiłam ze względu na słodką buteleczkę przypominającą kształtem jabłuszko. Zapachy utrzymują się bardzo długo, a mamy ich do wyboru  bardzo dużo. W moim przypadku sprawdzanie wszystkich po kolei doprowadziło  do pomieszania zmysłów i dopiero po powrocie do domu, tak na prawdę okazało się, jaką nutę wybrałam ^^ 

                                                                   Kategoria Number Four- DROBNOSTKI:

                            13. Maska do spania w kształcie pandy - sama słodycz. Kocham, kocham, kocham. Jest mięciutka i mega, mega słodka!
                           14. Skarpetki w ciasteczkowe wzory - podobnie jak maska pandy, są tak słodkie, że trzeba je mieć!
                          15. Wisiorek w kształcie koniczynki - idealny na egzaminy i inne ważne dla Nas okazje. Prosty i  bardzo elegancki.


Jeśli dobrnęliście do tego miejsca, poznaliście 15 moich perełek. Które podobają się Wam najbardziej? Które macie, a po które biegniecie do sklepu?


Wasza 
Melodylaniella


               


70 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

diy,

Kalendarz Osobisty

18:03 Melodylaniella 17 Comments


Aloha chłopcy i dziewczęta!
Uwielbiam robić wszystko po swojemu, nawet drobnostka zrobiona własnoręcznie cieszy przy każdym spojrzeniu; dlatego też z racji pierwszego dnia nowego miesiąca pomyślałam o stworzeniu swojego osobistego kalendarza...

Oczywiście na rynku istnieje wiele różnych wzorów, a możemy je kupić  w każdym kiosku. Osobiście uważam jednak, że comiesięczne projektowanie przynosi wiele radości.
Wzór, format, kolor, czcionka - to wszystko zależy od nas. Kalendarz możemy zaprojektować w programie graficznym, bądź jak kto woli - zrobić własnoręcznie! Do wyboru, do koloru! :D

A gdzie postawić takie cudo? Mój stanął na biurku ale być może już niedługo zmieni swoje miejsce pobytu i zawiśnie na korkowej tablicy ;)


17 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

cook,

Cooking With Melodylaniella 1: Misiowe Sniadanie

15:41 Melodylaniella 43 Comments

Aloha chłopcy i dziewczęta!
Misiowe Śniadanie to sposób na miłe i słodkie rozpoczęcie dnia z uśmiechem na ustach! Wykonania chyba nie trzeba tłumaczyć, a jedyne czego potrzeba to: 
Misiowe Kanapki można podawać z mlekiem, gorącą czekoladą, kakao lub ulubionym sokiem! Smacznego! ;-)

43 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!